Piłka nożna

Manchester City kontynuuje marsz po...

Jesus opuścił boisko już w 22. minucie. Jak poinformował Manchester City, piłkarz doznał urazu więzadła pobocznego. W tym tygodniu mają zostać przeprowadzone dalsze badania.

 

Na razie nie określono długości przerwy w grze. Niektóre źródła piszą o możliwych dwóch miesiącach, inne przypominają, że taką kontuzję leczy się od trzech tygodni do trzech miesięcy. - Dzięki Bogu nie jest bardzo źle, nie muszę mieć operacji - napisał Brazylijczyk na Instagramie. W lutym 2017 roku utalentowany piłkarz doznał urazu stopy, po którym pauzował kilka miesięcy.

 

W spotkaniu z Crystal Palace, w końcówce doliczonego czasu gry, kontuzji doznał również Kevin De Bruyne, po ostrym faulu Jasona Puncheona. Belg nie był w stanie o własnych siłach podnieść się z murawy, po kilku minutach został zniesiony na noszach i odwieziony na badania. Z pierwszych informacji trenera Josepa Guardioli wynikało, że to mniej poważny uraz niż Jesusa.

 

Dla Manchesteru City niedzielny remis był pierwszym po serii 18 ligowych zwycięstw z rzędu.