Kamil Łebkowski w ostatnich miesiącach trenuje w nowym warszawskim klubie Berkut WCA Fight Team i z wielkimi nadziejami wstępuje w rozpoczynający się rok. Już w sobotę 13 stycznia na gali ACB 78: Young Eagles skrzyżuje rękawice z Saikhanem Dzhabrailovem (2-2), a lekcje wyciągnięte z ostatnich miesięcy mają pomóc 29-latkowi wskoczyć na wyższym poziom.

 

- Czuję się naprawdę świetnie, a forma rośnie z dnia na dzień. Liczę, że w końcu wrócę na odpowiednie tory. Chcę jak najszybciej zapomnieć o swoim poprzednim roku, chociaż biłem się z bardzo mocnymi przeciwnikami. Wyciągnąłem lekcje z porażek i pora już przegrane zostawić za sobą - zdradził popularny "Bomba".

 

W planach Łebkowski ma już również kolejny występ dla organizacji Fight Exclusive Night. Na FEN 20 czołowy polski piórkowy stoczy już czwarty pojedynek dla tej organizacji. Propozycję walki z Łebkowskim otrzymał m.in. Bartłomiej Kopera, a zawodnicy mieli okazję skrzyżować rękawice już w 2012 roku. Czy dojdzie jednak po latach do wielkiego rewanżu? Kopera ma już w planach walkę o pas mistrzowski, ale jego plany zamierza pokrzyżować właśnie 29-latek.

 

- Na pewno Bartek obawia się konfrontacji z mocnym zawodnikiem, ale mającym na swoim koncie porażkę na koncie. Myślę, że jeszcze na walkę mistrzowską musi poczekać, a ja stoję na jego drodze. Chyba zanim powalczy o pas musi zgłosić się do mnie - dodał Łebkowski.

 

Reprezentant Berkut WCA Fight Team docenia klasę swojego potencjalnego przeciwnika, ale na takie zestawienie oczekuje z dużym spokojem. - Widzę jego postęp i widzę, że się rozwinął. Ja jednak jestem poza jego zasięgiem. Wskoczyłem trzy kroki przed niego. Nie boję się konfrontacji z żadnym przeciwnikiem - ocenił "Bomba".

 

Już 10 marca podczas gali FEN 20 na warszawskim Torwarze wystąpią m.in. Radosław Paczuski, Marian Ziółkowski, Arkadiusz Wrzosek oraz Andrzej Grzebyk.