Obecny drugi trener bełchatowskiego zespołu nie planuje kolejnego pożegnania, twierdząc, że to właściwe odbyło się właśnie w łódzkiej Atlas Arenie.

 

– Najpiękniejsze, jakie mogłem sobie wymarzyć, już miałem. Dziękuję – powiedział Winiarski, który z reprezentacją Polski wywalczył m.in. mistrzostwo (2014) i wicemistrzostwo świata (2006).

 

Przerwał tym samym spekulacje, które pojawiły się po komunikacie zamieszczonym wczoraj na oficjalnej stronie internetowej Fundacji Alei Gwiazd. Przeczytaliśmy w nim, że 19 maja 2018 roku "w katowickim Spodku odbędzie się oficjalne pożegnanie z reprezentacją Michała Winiarskiego." Podobne pożegnania w ostatnich latach mieli dwaj inni wybitni siatkarze, koledzy "Winiara" z drużyny narodowej – Paweł Zagumny i Krzysztof Ignaczak.

 

–  Jeżeli głos będzie mi trochę drżał i zacznę się wzruszać, to jest ku temu powód. Dziękuję, że tak licznie przybyliście i kibicowaliście mojemu zespołowi – PGE Skrze Bełchatów, bardzo za to dziękuję. W mojej karierze zawsze oddawałem całego siebie, a siatkówka była moim życiem. Dziś odchodzę szczęśliwy, dumny z tego, co osiągnąłem i że mogłem spotkać na swojej drodze tak wielu życzliwych mi ludzi. Dziękuję PGE Skrze za wspólne 8 lat, chłopakom z drużyny, z którymi w szatni tworzyliśmy drugi dom. Raz jeszcze bardzo serdecznie chciałbym podziękować Wam – kibicom, bez których siatkówka nie byłaby tym sportem, którym jest i bez której nie przeżywałbym tak wspaniałych emocji, dziękuję bardzo – mówił Winiarski podczas pożegnalnego występu.

 

Obecnie skupia się on na nowym rozdziale w swoim życiu. Do Atlas Areny, gdzie przeżywał ogromne emocje jako siatkarz, wróci już niedługo, ale w nowej roli – drugiego trenera PGE Skry. 31 stycznia bełchatowski zespół zmierzy się w Łodzi w meczu 4. kolejki Ligi Mistrzów z Dynamo Moskwa, a on sam bardzo liczy na doping kibiców.

 

Pożegnanie Michała Winiarskiego w załączonym materiale wideo.