Dwukrotna medalistka olimpijska i zdobywczyni trzech krążków mistrzostw świata nie zamierza kończyć kariery po swojej decyzji.

"Przyjąć lub nie przyjąć zaproszenia do startu w igrzyskach to decyzja indywidualna. Zawsze mówiliśmy, że będziemy respektować decyzje sportowców. Dlatego też rozumiemy, co czuje Graf w sytuacji, gdy rozleciała się drużyna, w której do startu przygotowywały się ona, Natalia Woronina, Jekatierina Szyszowa i Elizawieta Kazelina" - powiedział prezes Rosyjskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego Aleksiej Krawcow.

Przed czterema laty w pierwszym olimpijskim starcie Graf zdobyła w Soczi dwa brązowe medale. Pierwszy wywalczyła w rywalizacji na 3000 m ustępując Holenderce Irenie Wuest i Czeszce Martinie Sablikowej. Po raz drugi stanęła na podium konkurencji drużynowej, w której pobiegła z Jekatieriną Szychową, Jekatieriną Łobyszewą i Julią Skokową.

Wcześniej do startu w Pjongczangu nie zostali dopuszczeni jej koledzy z reprezentacji Paweł Kuliżnikow i Denis Juskow.

Rosyjski Komitet Olimpijski poinformował, że 169 sportowców z tego kraju zostanie dopuszczonych do startu w zimowych igrzyskach w Pjongczangu (9-25 lutego) pod flagą olimpijską.

Wiceprezes Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego Stanisław Pozdniakow przekazał dziennikarzom, że liderzy związków sportowych z tego kraju zostali pominięci na liście zaproszonych, przygotowanej przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl).

Rosyjski Komitet Olimpijski jest zawieszony na zimowe igrzyska w Pjongczangu, ale niektórzy reprezentanci tego kraju będą mogli startować pod flagą olimpijską. Takie kary wymierzono w związku z wielokrotnym łamaniem przepisów antydopingowych przez "Sborną" na igrzyskach w Soczi w 2014 roku i wykryciu przez komisję Richarda McLarena zorganizowanego procederu manipulacji wynikami Rosjan przez moskiewskie laboratorium antydopingowe.

Szefem komisji badającej instytucjonalny doping w Rosji jest były prezydent Szwajcarii Samuel Schmid. Komisji dyscyplinarnej MKOl przewodniczy Denis Oswald.