W finałowej odsłonie meczu miała miejsce nieprzyjemna sytuacja. Atakujący reprezentacji Rosji i Zenita Kazań, Maksim Michajłow, potężnie zaatakował z prawego skrzydła. Pecha miał Rodrigo Quiroga, bowiem stał na linii uderzenia. Argentyńczyk nie zdążył się uchylić i został trafiony w twarz. Strzał był na tyle mocny, że przyjmujący Jastrzębskiego Węgla padł bezwładnie na ziemię.

- Przez moment miał wyżej stopy niż głowę - zażartował komentujący ten mecz Ireneusz Mazur.

Przyjmujący Jastrzębskiego Węgla z pewnością dobrze zapamięta to uderzenie. Wielkie, czerwone ślady na policzku i szyi zawodnika widoczne były do końca spotkania.

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.