Plac Wolności to tradycyjne miejsce, gdzie przed sezonem bądź przed rundą rewanżową kibice mogą poczuć bliższą więź z piłkarzami Lecha. Tuż po zrobieniu wspólnej fotografii, trener Nenad Bjelica, niczym zawiadowca stacji, symbolicznym gwizdkiem dał sygnał, że poznańska lokomotywa jest gotowa do odjazdu w pogoni za mistrzostwem Polski.

 

"To bardzo fajne spotkania. Kiedy my potrzebujemy pomocy na boisku, oni nas wspierają, dopingują. Teraz my możemy być blisko nich i im też podziękować" - mówił Chorwat, który rozdał nie mniej autografów niż jego podopieczni.

 

Na prezentacji pojawili się także nowi zawodnicy - Norweg Thomas Rogne, Piotr Tomasik i Ukrainiec Ołeksij Chobłenko.

 

"Poznań bardzo mi się podoba, jestem też pod wrażeniem dużej liczby kibiców. Na razie nie chcę mówić, ile zdobędę goli, liczy się dobro całej drużyny" - powiedział były zawodnik Czornomorca Odessa.

 

Rozchwytywany przez kibiców był reprezentant Polski Maciej Makuszewski, który po zerwaniu wiązadeł krzyżowych w kolanie przechodzi intensywną rehabilitację. 29-letni pomocnik kilka dni temu został tatą.

 

"To mnie jeszcze bardziej dopinguje do pracy i jak najszybszego powrotu na boisko" - przyznał.

 

Wicelider ekstraklasy przed inauguracją drugiej części sezonu ma zaplanowane jeszcze dwa sparingi - w niedzielę z GKS Tychy i w środę z drugoligowym Zniczem Pruszków. Pierwszy mecz ligowy rozegra 11 lutego w Gdyni z Arką.