W sobotę w Lille Neymar zdobył przepiękną bramkę z woleja, taka którą poakazuje się we wszystkich piłkarskich szkółkach. Był to już jego 18. gol w Ligue 1 i jest blisko dogonienia Edinsona Cavaniego, który ma na swoim koncie 21 bramek. Gol Neymara to już 350. w jego zawodowej karierze.

"Brakuje mi tylko bramki z przewrotki" - powiedział wyraźnie zadowolony ze swojego meczu Neymar. W sobotę rano paryżanie trenowali normalnie w ośrodku Ooredoo, położonym w puszczy Saint-Germain, bo we wtorek już mecz z Sochaux w Pucharze Francji. Ani solenizant, ani jego partnerzy nie mają zamiaru oglądać wieczornego hitu na stadionie Ludwika II pomiedzy Monaco a Lyonem.

Na niedzielny wieczór Brazylijczyk "sprywatyzował" jeden ze znanych lokali niedaleko paryskiej opery, w samym centrum Paryża. Wśród 200 zaproszonych gości będzie blisko 50-osobowa grupa, która przyleciała specjalnie z Brazylii. Na jej czele będzie Michel Temer, prezydent Brazylii. Nie zabraknie ukochanej 26-letniego solenizanta, jego mlodej partnerki życiowej, Bruny Marquezine.

 

 

 


Wszystkie koszty przelotu i pobytu pokryje sam zawodnik, bo przecież na to go stać. Częściowo w koszty włączy się jeden z jego osobistych partnerow (Red Bull). Zaproszeni zostali na fetowanie urodzin wszyscy koledzy z zespołu, sztab techniczny i działacze z Nasserem al—Khelelaffim na czele.

Wśród wielu celebrytów nie zabraknie serdecznego kolegi Neymara, pilota Formuły 1, Lewisa Hamiltona. Lista znanych i mniej znanych gości sięga 200 osób. Nowy król Paryża może sobie na to pozwolić. Ustalony już w grudniu dress code przewiduje, że każdy mężczyzna ma przyjść w smokingu, a każda pani w długiej sukni. Neymar, gdyby chciał, mógłby również wynająć w zamku wersalskim Pałac Luster, bo go na to stać, jednak przez "skromność" wynajął na tę okoliczność "tylko" lokal w samym centrum Paryża.

Całe szczęście, że mecz z Realem, który przeżywa trudne chwile w La Liga, dopiero w przyszłym tygodniu, bo na razie nikomu nie przychodzi do głowy, żeby idąc jak burza w tym sezonie PSG mógłby przegrać w 1/8 finału w Pucharze Francji z II-ligowym Sochaux. Nie wolno jednak zapominać, że puchary rządzą się swoimi prawami.