Adrian Brzozowski: Jest pan zadowolony z nowej funkcji? Jak pan odebrał te wszystkie chwile spędzone w środę w PZPS?

Vital Heynen: Po tym dniu spędzonym w Polsce mogę powiedzieć, że jestem w domu. W mojej głowie krąży teraz mnóstwo pomysłów - m.in. jak dobrać sztab. Jest naprawdę wiele rzeczy do zrobienia. Tak naprawdę praca zaczyna się już dziś.  

Kogo by pan więc widział w swoim składzie?

Tak na dobrą sprawę działam bardzo szybko, ale nie tak szybko by już wybrać sztab. Na pewno jednak znajdzie się w nim Robert Kaźmierczak, skaut PGE Skry Bełchatów, z którym znamy się bardzo dobrze z reprezentacji Belgii. Żeby skompletować resztę sztabu, muszę pojeździć po Polsce i porozmawiać z ludźmi.

Jakie ma pan plany na te najbliższe dni? Wciąż jest pan przecież trenerem niemieckiego VfB Friedrichshafen.

Moim największym celem na najbliższy czas jest nauczenie się języka polskiego. Jestem niezadowolony, że nie mogę się jeszcze porozumieć w tym języku. Jeśli idzie o VfB Friedrichshafen, ten klub jest bardzo chętny do pomocy. Oczywiście w najbliższych dniach pojawię się w Polsce kilkukrotnie, by jeszcze pozałatwiać pewne sprawy.

Cała rozmowa z Vitalem Heynenem w załączonym materiale wideo.