Igor Marczak: Co się stało, że Krzysztof Głowacki nie zawalczył na turnieju WBSS z Noelem Gevorem?

 

Fiodor Łapin: Sprawy polityczne. Grupa Sauerland stoi wyżej niż Knock Out Promotions. Zauważyłem, że oprócz walki wieczoru to była gala Sauerlanda kosztem innych zawodników. Pojedynek Głowacki - Gevor miał się odbyć. Skończyło się na słowach.

 

Porażka Krzysztofa Włodarczyka z Muratem Gassijewem długo siedziała w jego głowie? Wiadomo, że po przegranej z Grigorijem Drozdem trudno było mu się otrząsnąć.

 

U każdego prawdziwego sportowca, dodatkowo byłego mistrza świata jest tak, że nie łatwo znieść porażkę. Krzysiek tego nie ukrywał, to w nim siedziało i siedzi dalej, ta porażka, ale i styl.

 

On ma jeszcze szansę na dużą walkę?

 

To już nie do mnie pytanie. Trudno powiedzieć. Denis Lebedew chciałby z kimś zawalczyć. Podobno ma zmierzyć się ze zwycięzcą turnieju WBSS. Mógłby też zmierzyć się z Włodarczykiem. To byłaby dobra walka, Krzysiek znany jest w Rosji, szanują go tam. Takiego rodzaju pojedynek byłby ciekawy. Krzysiek raczej nie zmierzy się ze zwycięzcą WBSS. Walk mistrzowskich stoczył już bardzo dużo. Jeżeli ktoś wyraziłby chęć boksowania to będzie trzeba, ale wiadomo, że teraz o to ciężko.

 

Na polskim podwórku ustawia się do niego kolejka, np. Artur Szpilka. Jak Pan oceniłby takie zestawienie?

 

Jak obaj będą chcieli zarobić pieniądze to czemu nie. To byłoby zrobione pod kasę, bo sensu sportowego w tym nie ma.

 

Cała rozmowa z Fiodorem Łapinem w załączonym materiale wideo (wywiad przeprowadzany był przed zmianą rywala Krzysztofa Głowackiego).