Paulina Chylewska: Co teraz musi się wydarzyć w tej kadrze, żeby podejście do konkursu na dużej skoczni odbyło się z tzw. czystą głową?

 

Jakub B. Bączek: W sporcie mamy do czynienia z dwoma rodzajami czynników: Pierwsze to takie, na które mamy wpływ i możemy działać. Potrzebna jest odwaga, by dokonać wysiłku. Drugie to takie, na które nie mamy wpływu, czyli na przykład pogoda i... przeszłość. Nie mamy już wpływy na to, co działo się w sobotę. Nic nie jest już w tej sprawie do zrobienia, więc warto skupić się nad tym, co jest przed nami.

 

To bardzo trudne...

 

To bardzo trudne, ale istnieją techniki, które mogą pomóc. Na przykład trening wyobrażeniowy, w którym skupiamy się na tym co tu i teraz. Zawodnik, który na przykład idzie spać i myśli, co będzie w przyszłości. Widzi ten skok i widzi go w ten sposób, że odcina wszystko, co nie nie dotyczy skoków i skupia się tylko na wszystkich ruchach i schematach. Poprzez psychikę staramy się przygotować ciało, by w kolejnych zawodach dokonać tego według sztuki.

 

Cała rozmowa w materiale wideo.