Siatkarze PGE Skry Bełchatów pokonali we własnej hali Lokomotiw Nowosybirsk 3:0 w 5. kolejce grupy C Ligi Mistrzów. Dzięki wygranej znacznie zwiększyli swoje szanse na grę w fazie play–off.

 

Po meczu PGE Skra – Lokomotiw powiedzieli:

 

Michał Winiarski (drugi trener PGE Skry): "To było z naszej strony kapitalne spotkanie w każdym elemencie gry. Chłopaki zasłużyli na najwyższe słowa uznania. Cieszy to, w jaki sposób podeszli do tego meczu. Powiedzieliśmy im, że dla nas to jest finał, bo chcemy awansować z tej grupy. I tak zagrali. Robili to, co do nich należy i największą różnicę zrobili zagrywką. Wszyscy zagrywali fantastycznie. Jest jednak bardzo cienka granica pomiędzy uwierzeniem we własnej siły, w które trzeba wierzyć, a popadnięciem w wielkość".

 

Kacper Piechocki (libero PGE Skry): "W polu serwisowym chłopaki zrobili różnicę. To było widać, że to był nasz dzień na zagrywce. Pokazaliśmy dziś siatkówkę na wysokim poziomie. Chyba jeszcze nie grałem w meczu przeciwko rosyjskiej drużynie, w którym mieliśmy taką przewagę. Tak na gorąco wydaje mi się, że nasi rywale zrobili wiele błędów. Jeszcze raz więc powtórzę, że to był nasz dzień".

 

Marcin Janusz (rozgrywający PGE Skry): "Najważniejsze jest to, że po tym zwycięstwie sprawa awansu do playoff jest w naszych rękach. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni, bo jeszcze kilka tygodni temu nasza sytuacja w grupie wyglądała fatalnie. Ale teraz jest o wiele lepsza, więc skupimy się na treningach, a później, mam nadzieję, wygramy z Chaumont VB".

 

Georg Grozer (atakujący Lokomotiwu): "PGE Skra dysponowała dziś niesamowitą zagrywką. Wykonali znakomitą robotę pod względem taktyki, byli też skuteczni w ataku i bloku. My nie zagrywaliśmy dziś tak dobrze i chyba trochę spaliśmy na boisku. Gratuluję rywalom gry na wysokim poziomie i dobrego wyniku. To nie tak, że odpuściliśmy ten mecz, bo byliśmy już pewni awansu do playoff. Może byliśmy jedynie zmęczeni, bo za nami naprawdę długa podróż przez kilka stref czasowych".

 

Skrót meczu PGE Skra Bełchatów – Lokomotiw Nowosybirsk 3:0 (25:19, 25:15, 25:19) w załączonym materiale wideo.