Zdecydowanym faworytem spotkania był Lokomotiw Nowosybirsk. Rosjanie nie przegrali wcześniej w Lidze Mistrzów i są liderami grupy C. Pierwszy mecz między tymi zespołami zakończył się zwycięstwem Rosjan 3:0. Na Syberii z powodu kontuzji nie zagrał lider i kapitan PGE Skry Mariusz Wlazły.

Już pierwsza akcja pokazała, że przed bełchatowianami bardzo trudne zadanie. Kurkajew najpierw fantastycznie zaatakował ze środka, a potem upolował zagrywką libero PGE Skry Kacpra Piechockiego. Nie zdeprymowało to jednak gospodarzy, którzy szybko wyszli na prowadzenie. Korzystny wynik utrzymał się do końca seta dając polskiemu zespołowi zwycięstwo 25:19.

Napędzeni siatkarze Roberto Piazzy doskonale otworzyli drugą partię. W dużej mierze wpływ miały na to zagrywki Wlazłego i Bartosza Bednorza. Już na pierwszej przerwie technicznej bełchatowianie prowadzili 8:3, a z każdą piłką grali jeszcze lepiej. Mimo wyrównanego początku również odsłona numer trzy przebiegała pod dykatando PGE Skry. Podopieczni Plamena Konstantinowa nie byli w stanie nawet przez chwilę zagrozić gospodarzom.

Zwycięstwo za trzy punkty pozwala wicemistrzom Polski realnie myśleć o awansie do fazy play-off siatkarskiej Ligi Mistrzów. Do lidera z Nowosybirska brakuje im już tylko trzech punktów.

PGE Skra Bełchatów - Lokomotiw Nowosybirsk 3:0 (25:19, 25:15, 25:19)

 

PGE Skra: Marcin Janusz, Mariusz Wlazły, Srecko Lisinac, Karol Kłos, Bartosz Bednorz, Milad Ebadipour - Kacper Piechocki (libero) – Wiktor Nowak

 

Lokomotiw: Arslan Eksi, Georg Grozer, Aleksiej Rodiczew, Siergiej Sawin, Michaił Szczerbakow, Iljas Kurkajew - Roman Martyniuk (libero) - Walentin Gołubiew, Nikołaj Pawłow, Lukas Divis