„Zawodnik nie skorzystał z możliwości przebadania próbki B, więc przechodzimy do właściwego etapu postępowania dyscyplinarnego. Wyznaczony został termin rozprawy, która odbędzie się 28 lutego. Zawodnik złoży zapewne wyjaśnienia i na ich podstawie panel dyscyplinarny podejmie stosowne decyzje. Na dziś nie wiemy, czy będą to już decyzje ostateczne, gdyż wyjaśnienia zawodnika mogą wymagać dalszego zbadania sprawy, bądź jej głębszej analizy” - powiedział we wtorek PAP Michał Rynkowski dyrektor Polskiej Agencji Antydopingowej (POLADA).

 

Przyjmujący Łuczniczki Bydgoszcz Jakub Rohnka został poddany badaniom antydopingowym w styczniu br. Po meczu z Onico Warszawa pobrano od niego próbkę, której badanie wykazało obecność substancji niedozwolonej – metyloheksanaminy. To substancja powszechnie obecna w odżywkach czy suplementach diety odpowiadających za spalanie tłuszczu. Klub od razu po otrzymaniu informacji o wyniku badania zawiesił Rohnkę w prawach zawodnika. Do czasu zakończenia postępowania zarówno klub, jak i sam zawodnik nie komentują sprawy.

 

Jak wyjaśnił PAP dyrektor POLADA, siatkarz nie ma obowiązku osobistego stawienia się na posiedzenie panelu dyscyplinarnego. Swoje wyjaśnienia może złożyć także w innej formie, np. telefonicznie lub poprzez połączenie video. Gdyby jednak w ogóle zrezygnował z udziału w posiedzeniu, oznaczałoby to przyjęcie przez niego na siebie kary dwuletniej dyskwalifikacji.