To jednocześnie druga przegrana z Białorusinkami (w listopadzie Wałbrzychu rywalki zwyciężyły 70:62), która sprawia, że Polki mają jedynie matematyczne szanse na awans. 
 
Polki, w składzie: Weronika Gajda, Magdalena Ziętara, Paulina Misiek, Justyna Żurowska-Cegielska i Agnieszka Kaczmarczyk rozpoczęły od prowadzenia 3:0, ale potem straciły dziewięć punktów z rzędu i w 6. minucie przegrywały 3:9. Białorusinki coraz lepiej spisywały się w ataku i powiększały przewagę.
 
Na początku drugiej kwarty zespół trenerki Natalii Trafimawej, która na polskich parkietach występowała przez 13 lat (1999-2012), prowadziły 15:6. Czas wzięty przez trenera Arkadiusza Rusina pozwolił uporządkować szyki obronne i odrobić straty - przewaga zespołu gospodarzy zmalała do dwóch punktów (15:13).
 
Biało-czerwone nieźle spisywały się w obronie, ale nie potrafiły powstrzymać rzutów z dystansu rywalek - w tym elemencie brylowała Katsiaryna Snicyna, która trafiła obydwie próby zza linii 6,75 m. W drugiej części drugiej kwarty rywalki odskoczyły na 14 pkt (29:15, 33:19) po akcjach zawodniczek podkoszowych.
 
Po przerwie Polki walczyły z zaangażowaniem do końca, ale przewaga Białorusinek w ataku była przygniatająca. Trafiały z dystansu, mimo niezłej defensywy podopiecznych trenera Rusina, a przede wszystkim miały przewagę pod tablicami (w zbiórkach 40:34 w całym meczu). Biało-czerwone wymusiły na rywalkach aż 21 strat (same miały 17), ale ich nieskuteczność w ataku powodowała wzrost przewagi zespołu Białorusi.
 
W trzeciej kwarcie rywalki osiągnęły 17-punktowe prowadzenie (48:31), a w ostatniej części powiększyły różnicę nawet do 26 pkt (66:40) po rzucie z ośmiu metrów Wołhy Ziuzkowej - było to jej trzecie trafienie "za trzy" w czterech próbach.
 
Najbardziej aktywna w polskiej ekipie była rozgrywająca Weronika Gajda, która próbowała odważnymi wejściami pod kosz zmniejszyć przewagę rywalek, co kilka razy jej się udało. Zbyt słaba gra polskich podkoszowych dawała jednak znaczącą przewagę zespołowi trenerki Trafimawej.
 
Biało-czerwone miały zaledwie 29 procent skuteczności rzutów za 2 pkt (24 z 42) i 24 proc. zza linii 6,75 m (4 z 17). Białorusinki, odpowiednio, 56 proc. za dwa (18 z 32) i 32 proc. za trzy (8 z 25).
 
Dwa ostatnie mecze eliminacji - 17 listopada z liderem grupy, niepokonaną Turcją i 21 listopada z Estonią - Polki rozegrają w Bydgoszczy.
 
Białoruś - Polska 71:50 (13:6, 23:17, 15:12, 20:15)
 
Białoruś: Marija Papowa 13, Wołha Ziuzkowa 12, Katsiaryna Snicyna 11, Tatsiana Lichtarowicz 8, Anastasija Wieramiejenka 8, Wiktoria Hasper 8, Alexandria Bentley 6, Aliaksandra Tarasawa 3, Julija Rycikawa 2, Jelena Leuczanka 0
 
Polska: Paulina Misiek 9, Weronika Gajda 9, Agnieszka Skobel 7, Agnieszka Kaczmarczyk 6, Karolina Trzeciak 5, Magdalena Szajtauer 3, Julia Adamowicz 3, Justyna Żurowska-Cegielska 2, Aleksandra Pawlak 2, Marta Witkowska 2, Magdalena Ziętara 2, Agata Dobrowolska 0