Unai Emery powiedział po meczu, że to sam piłkarz poprosił o zmianę, gdy tylko ten poczuł ból w kostce. Dla szkoleniowca PSG kontuzja jest powierzchowna i 19-latek powinien być gotowy na mecz z Realem.

 

Wczorajszy wieczór w mrozie i śniegu nie odstraszył blisko 47 000 kibiców, którzy byli świadkami kolejnego spacerku (3:0) swoich ulubieńców.

 

Sześć bramek w dwóch meczach to dobre przetarcie przed arcyważnym rewanżem z Realem. Wielką formą błysnął Argentyńczyk Angel Di Maria, strzelając dwie bramki reprezentantowi Francji Steve’owi Mandandzie. Pod nieobecność Neymara dyspozycja skrzydłowego znacząco wzrosła, także łatwiej Emery'emu i działaczom PSG pogodzić się z kontuzja brazylijskiej gwiazdy. Dziesięć bramek w dziesięciu meczach, w których grał od początku dowodzą, że argentyński skrzydłowy jest w stanie unieść ciężar odpowiedzialności we wtorkowym hicie.

 

Przed arcyważnym rewanżem paryżan czeka niezbyt trudna przeprawa w rozgrywkach ligowych, gdzie na wyjeździe zmierzą się z walczącym o utrzymanie Troyes. Emery prawdopodobnie wystawi okrojony skład, oszczędzając swoje największe gwiazdy przed wtorkowym rewanżem w Lidze Mistrzów.

 

Zapadła również decyzja dotycząca kontuzji Neymara. Strony doszły do porozumienia, że najlepiej będzie operować kontuzjowaną nogę w jednej z klinik w Brazylii. Zabiegu ma dokonać Rodrigo Lasmar, lekarz Seleçao, który w przeszłości operował już takie gwiazdy jak Ronaldo, Rivaldo, Roberto Carlos czy Adriano.

 

Prezes paryskiego klubu Nasser al-Khelaiffi w krótkiej wypowiedzi dla "l’Equipe" stwierdził, że nie było innego wyjścia, a zabieg jest konieczny.

 

"Żal mi piłkarza, bo tak chciał grać z Realem, ale sądzę, że również bez niego sobie poradzimy. Mamy świetnych piłkarzy i zespół, który powinien sprostać temu wyzwaniu" - dodaje.

 

W ćwierćfinale Pucharu Francji doszło również do dwóch sensacji. We wtorek na stadionie la Beaujoire w Nantes, trzecioligowiec z Les Herbiers wyeliminował po rzutach karnych utytułowany i dobrze znany w Polsce RC Lens, a wczoraj inny trzecioligowiec Chambly pokonał pierwszoligowy Strasburg (1:0). Na stadionie w Beauvais radość z awansu zmieszała się ze smutkiem. Na zawał zmarł ojciec prezesa i założyciela klubu Waltera Luziego. Półfinał jest ogromnym sukcesem dla klubu 10-tysięcznego miasteczka, położonego 50 km na północny zachód od… Stade de France.

 

Ostatniego półfinalistę poznamy dziś wieczorem. Olympique Lyon w wyjazdowym starciu zmierzy się z Caen. Zespół gości, który jest zdecydowanym faworytem tego meczu, nie może jednak lekceważyć gospodarzy, którzy w tym sezonie słabą postawę w lidze chcą wynagrodzić kibicom awansem do półfinału krajowego pucharu.