Mecz z Atletico w Madrycie Maciej Rybus zaczął w pierwszym składzie i utrzymał miejsce na placu do ostatniego gwizdka. Jego zespół nie miał jednak na Wanda Metropolitano za dużo do powiedzenia. Już w 22. minucie prowadzenie Hiszpanom po asyście Juanfrana dał Saul Niguez. Wynik meczu dwie minuty po przerwie podwyższył natomiast Diego Costa, a ustalił go w 90. minucie Koke.

W Moskwie długo utrzymywał się bezbramkowy remis. CSKA w starciu z Lyonem miały pomóc własne trybuny, ale okazało się, że nawet w takich niekomfortowych warunkach Francuzi są w stanie się odnaleźć. Jedyna bramka tego spotkania padła w 68. minucie, a jej autorem były stoper Wisły Kraków Marcelo, któremu asystował były skrzydłowy Manchesteru United Memphis Depay.

W Dortmundzie doszło z kolei do sensacji. Borussia była absolutnym faworytem starcia z Red Bullem Salzburg. W dodatku wspierał ją tłum jak zwykle licznie zgromadzonych na Signal Iduna Park kibiców. A tu psikus. Katem Niemców okazał się reprezentant Kosowa Valon Berisha. 25-latek pokonał Romana Burkiego najpierw z rzutu karnego, a potem po asyście Stefana Lainera. Jedyną bramkę dla BVB zdobył Andre Schurrle.

Rewanże 1/8 finału Ligi Europy zostaną rozegrane 15 marca.


Atletico Madryt - Lokomotiw Moskwa 2:0 (1:0)
Bramki: Niguez 22, Costa 47, Koke 90.

CSKA Moskwa - Olympique Lyon 0:1 (0:0)
Bramki: Marcelo 68.

Borussia Dortmund - Red Bull Salzburg 1:2(0:0)
Bramka: Berisha 48, 56 - Schurrle 62.