Inne

Pobierz aplikację Polsat Sport i bądź na...

Przy stanie 1:1 w meczu z Leicester City (1:4) w 59. minucie Pardew zmienił Krychowiaka, a ten schodząc z boiska był wściekły i nie podał ręki trenerowi, który krytycznie wypowiedział się na temat zachowania pomocnika.

 

- Nie mogę zaakceptować takiego zachowania. Zawsze go wspierałem i umieszczałem w składzie nawet wówczas, gdy nie prezentował najwyższej formy. Nie uścisnął mi ręki i na ławce rezerwowych poinformowałem go, że nie będę akceptował takiego zachowania. Jest tylko wypożyczony i powinien okazać więcej szacunku - przyznał na konferencji prasowej Pardew.

 

Od dłuższego czasu mówi się o zwolnieniu tego szkoleniowca z powodu fatalnych wyników WBA. To z pewnością byłaby dobra informacja dla Polaka. Jak podaje "The Sun" władze klubu nie są jednak chętne do zwalniania Pardewa, a w roli głównej, jak to często bywa, występują pieniądze. Szkoleniowiec, gdyby teraz rozstał się z klubem, musiałby otrzymać ogromne odszkodowanie. Inaczej wygląda to w przypadku spadku. W takiej sytuacji suma jest zdecydowanie niższa. Wszystko wskazuje na to, że władze klubu poczekają do końca sezonu, żeby nie wplątać się w niepotrzebne koszty.

 

To fatalna informacja dla Krychowiaka, biorąc pod uwagę konflikt z trenerem. Sam zawodnik i w szczególności Adam Nawałka z niecierpliwością wyczekują następnego meczu i decyzji Pardewa. Patrząc jednak na jego wypowiedź po ostatnim spotkaniu, szanse Krychowiaka na grę w tym sezonie są bardzo małe.

 

W załączonym materiale wideo dyskusja na temat sytuacji Krychowiaka z Cafe Futbol.