Kowalski: Krychowiak wysłał sygnał do Nawałki, że musi szukać mu solidnego zmiennika

Piłka nożna

O Grzegorzu Krychowiaku znów na moment zrobiło się głośno. Niestety, tylko dlatego, że nie podał ręki swojemu trenerowi, który zdjął go z boiska po godzinie gry. Na pierwszy rzut oka incydent jakich mnóstwo w zawodowej piłce. Można wymienić setki podobnych historii, w których ambitny piłkarz, targany boiskowymi emocjami nie chce pogodzić się z decyzją trenera, którą uważa za niesłuszną.

Tyle, że tutaj mamy chyba do czynienia z gestem, który jest spektakularnym fragmencikiem większej, niekoniecznie widocznej całości. Polakowi po prostu od dłuższego czasu nie idzie. I można chyba odczytywać takie zachowanie jako ewidentny przejaw frustracji. Niespełna dwa lata po udanych mistrzostwach Europy, podpisaniu kontraktu z jednym z największych potentatów europejskich i pomnożeniu zarobków Krychowiak jest cieniem samego siebie z tamtych czasów.
 
Po przejściu z Sevilli do PSG praktycznie nie grał. Stracił też miejsce w reprezentacji Polski, a jak w niej grał to najwyżej przeciętnie. Wybrał się na wypożyczenie do West Bromwich Albion. Tu gra częściej, ale niemal wyłącznie w przegranych meczach najgorszej drużyny w lidze. Nie jest w niej oczywiście najsłabszy, ale też absolutnie jej nie pomógł. Warto przypomnieć, że jak do niej dołączał we wrześniu to aż na taką katastrofę się nie zanosiło. Porażka z Leicester była szóstą z rzędu, a już szesnastą w lidze w tym sezonie.
 
Nawet najlepszy zawodnik może pogrążyć się w takim miejscu w marazmie. A już na pewno w takiej ekipie nie zyskuje pewności siebie nie buduje mentalności zwycięzcy. Chcąc nie chcąc nasz pomocnik stał się stał się częścią drużyny chłopców do bicia, choć fakt, że z najlepszą tygodniówką.
 
Gdzieś się zapodział chłopak, który zyskał sympatię Andaluzyjczyków z Sevilli i potrafił zdobyć gola nawet w finale Ligi Europy. Nie chciałbym krakać, ale trener Adam Nawałka powinien chyba pilnie poszukiwać zawodnika, który - jeśli nic się nie zmieni, będzie w stanie zastąpić Krychowiaka w pierwszej jedenastce. Trudno powiedzieć jak faktycznie zareaguje trener Pardew, ale sądząc po reakcji werbalnej podczas konferencji prasowej, na której wyraził oburzenie zachowaniem swojego zawodnika, jego sytuacja może zacząć przypominać tę niedawną z Paryża. Czyli ławka albo trybuny.
 
W załączonym materiale wideo dyskusja na temat Krychowiaka z Cafe Futbol.
Cezary Kowalski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze