Szalony mecz w Madrycie musiał odbić się na siłach zarówno fizycznych jak i psychicznych u piłkarzy z Turynu. Dlatego też Massimiliano Allegri postanowił dać odpocząć kilku podstawowym zawodnikom.

 

Większej różnicy to nie zrobiło, bo "Stara Dama" od początku wyraźnie przeważała. Na gola musiała jednak czekać do 45. minuty. Tuż przed przerwą na Douglas Costa zmienił Miralema Pjanicia, a chwilę później asystował przy golu Mario Mandzukicia.

 

W 46. minucie na boisku pojawił się Dawid Kownacki. Juve dalej atakowało i kwadrans po przerwie na listę strzelców wpisał się Benedkit Hoewedes. wynik ustalił Sami Khedira, co ciekawe przy każdym golu w tym meczu asystował Costa.

 

Karol Linetty cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych, Bartosz Bereszyński pauzował za żółte kartki. Juventus ma sześć oczek przewagi nad Napoli i pewnie zmierza po siódme z rzędu scudetto. Sampdoria ma jeszcze teoretyczne szanse na europejskie puchary.

 

Juventus Turyn - Sampdoria Genua 3:0 (1:0)

Bramki: Mandzukic 45, Hoewedes 60, Khedira 75

 

Juventus: Buffon - Hoewedes, Rugani, Chiellini, Asamoah - Khedira (Sturaro 81'), Pjanic (Costa 44'), Matuidi - Cuadrado, Dybala (Bentancur 66') - Mandzukic

Sampdoria: Viviano - Sala, Silvestre, Ferrari, Regini - Praet, Torreira, Barreto (Verre 82') - Ramirez (Caprari 60') - Quagliarella (Kownacki 46'), Zapata

Żółte kartki: Asamoah, Hoewedes