Jak poinformował "Przegląd Sportowy", pomocnik Górnika Zabrze ma oferty z Belgii, Chorwacji i Rosji. Wiadomo, że w gronie zainteresowanych jest Dinamo Zagrzeb. Trenerem tego zespołu jest Nenad Bjelica, który wcześniej prowadził Lecha Poznań.

 

Wydawało się, że Kądzior przeniesie się z Zabrza właśnie do Poznania. Wszystko jednak wskazuje na to, że "Kolejorz" obejdzie się smakiem. Sam zainteresowany preferuje kontynuowanie kariery w klubie zagranicznym.

 

- W przypadku jego transferu może się jeszcze dużo zdarzyć. Sytuacja jest dynamiczna - powiedział agent zawodnika Kamil Burzec.

 

Kądzior ma kontrakt ważny do czerwca 2020 roku. W umowie ma wpisaną klauzulę odstępnego, która wynosi "zaledwie" 400 tysięcy euro.