W pierwszym secie meczu Stephens z Kasatkiną kibice obejrzeli wiele długich wymian, podczas których obie zawodniczki posyłały piłkę blisko linii końcowej. Cierpliwość Amerykanki została nagrodzona zwycięstwem w tej partii. Wygranie kolejnej przyszło jej już szybciej, Rosjanka zaczęła się mylić, a ona sama utrzymała wysoki poziom.

 

Stephens, która w drugiej rundzie wyeliminowała Magdalenę Fręch, po raz pierwszy w karierze dotarła do półfinału imprezy na kortach im. Rolanda Garrosa. Dotychczas jej najlepszym wynikiem w tym turnieju była 1/8 finału.

 

25-letnia tenisistka w "czwórce" wielkoszlemowej rywalizacji znalazła się po raz trzeci. W 2013 roku zatrzymała się na tym etapie w Australian Open, a w poprzednim sezonie triumfowała w US Open. W decydującym spotkaniu nowojorskich zawodów pokonała kolejną rywalkę - Keys, z którą się przyjaźni. Druga z Amerykanek we wtorek w Paryżu wygrała z Julią Putincewą z Kazachstanu 7:6 (7-5), 6:4.

 

21-letnia Kasatkina dotychczas mogła się pochwalić w Wielkim Szlemie co najwyżej awansem do 1/8 finału. W "16" zawodów tej rangi była wcześniej w ubiegłorocznym US Open.