Wiele osób snuje obecnie przypuszczenia co do tego jak zakończy się trwający w Rosji mundial. Dziennikarze sekcji esportowej Dailymail.co.uk zdecydowali się przeprowadzić symulację turnieju w grze FIFA 18, by zobaczyć kto ma największe szanse na wywalczenie Pucharu Świata.

W trakcie eksperymentu nie brakowało sensacji, niespodzianek, konkursów rzutów karnych, czerwonych kartek a także spektakularnych goli. Ostatecznie turniej wygrała Hiszpania, która po ośmiu latach wróciła na szczyt piłkarskiego świata, odprawiając przy tym również fenomenalnie grającą Brazylię.

Faza grupowa

Największą sensacją fazy grupowej okazał się brak awansu Argentyny, która uplasowała się ostatecznie tuż za Chorwacją i Islandią. W świetle sobotniego remisu "Los Albicelestes" z Wikingami i wygranej Chorwatów z Nigeryjczykami scenariusz ten nie jest bynajmniej niemożliwy.

 



Nie powiodło się również Egiptowi, który zakończył rywalizację na trzecim miejscu grupy A.

Do niespodzianki doszło w grupie C, gdzie Francja musiała ustąpić Danii w kontekście obsady pierwszego miejsca. Do podobnej sytuacji doszło w naszej grupie - Biało-Czerwoni awansowali do fazy pucharowej, jednak dopiero z drugiego miejsca. Lepsza od ekipy Adama Nawałki okazała się Kolumbia.

 

Wyniki:

Grupa A: Rosja, Urugwaj. Grupa B: Hiszpania, Portugalia. Grupa C: Dania, Francja. Grupa D: Chorwacja, Islandia. Grupa E: Brazylia, Szwajcaria. Grupa F: Niemcy, Meksyk. Grupa G: Anglia, Belgia. Grupa H: Kolumbia, Polska.

Faza Pucharowa

Niespodzianek nie brakowało również w fazie pucharowej, gdzie Chorwacja odniosła w 1/8 finału skromne zwycięstwo nad faworyzowaną Francją (1:0), jednak już w ćwierćfinale dostała tęgie lanie od Hiszpanów (0:4).

Gładką przeprawę przez dwie pierwsze rundy zaliczyli mistrzowie Europy Portugalczycy, którzy rozprawili się z Danią i Rosją, jednak w półfinale musieli uznać wyższość Brazylii (0:2).

Najbardziej dramatyczny mecz rozegrały w 1/8 finału Polska i Anglia. Po 120 minutach gry na wirtualnej tablicy widniał wynik 3:3, jednak na szczęście dla reprezentantów Polski, jak zwykle "Synowie Albionu" zawiedli w karnych. Sytuację podopiecznych Garetha Southgate'a znacznie skomplikował Kyle Walker, zarabiając wcześniej czerwoną kartkę.

 

 



W ćwierćfinale Biało-Czerwoni skapitulowali przed Brazylijczykami, jednak nie przynieśli wirtualnym kibicom wstydu. Robert Lewandowski i spółka strzelili Canarinhos jednego gola, jednak ostatecznie przegrali 1:2.

W meczu o trzecie miejsce Belgia zmierzyła się z Portugalią w konkursie rzutów karnych i zagwarantowała sobie brązowy medal.

W finale dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Isco, gwarantując podopiecznym Fernando Hierro drugi mistrzowski tytuł w historii.

 



Królem strzelców imprezy, z sześcioma trafieniami został właśnie Hiszpan, a tuż za nim uplasował się Cristiano Ronaldo. W rzeczywistości Portugalczyk ma wielkie szanse na zgarnięcie tytułu, gdyż hat-trickiem popisał się już w pierwszym meczu z najsilniejszym rywalem w grupie - Hiszpanią, a na powiększenie dorobku strzeleckiego będzie miał jeszcze okazję co najmniej w meczach z Iranem i Marokiem.

Najlepszym bramkarzem mistrzostw został David De Gea, który w rzeczywistości po wpadce w pierwszym meczu po strzale "CR7" musiałby się bardzo zrehabilitować, by sztuka ta udała mu się również na prawdziwych rosyjskich stadionach.

Drużyna mistrzostw świata: De Gea, Alba, Pique, Marquinhos, Carvajal, Neymar, Iniesta, Busquets, Silva, Jesus, Costa.