Na największe wyróżnienie zasługuje reprezentant Urugwaju Fernando Muslera, który zagrał we wszystkich trzech spotkaniach i obronił aż 7 strzałów. Chorwatów pięciokrotnie przed utratą bramki ustrzegł w dwóch spotkaniach Danijel Subasić. Najmniejsze zasługi ma Steve Mandanda. Do znalezienia się wśród najlepszych bramkarzy wystarczył mu jeden obroniony strzał w ostatnim meczu fazy grupowej.

 

W klasyfikacji skuteczności obron mamy na różnych biegunach dwóch Polaków. Fabiański podobnie, jak wcześniej wymienieni zawodnicy nie puścił żadnego gola. Polak wystąpił tylko w ostatnim spotkaniu z Japonią (1:0), ale zagrał bardzo solidnie i obronił trzy strzały rywali.

 

Taką statystyką nie może pochwalić się Wojciech Szczęsny. W meczach z Senegalem i Kolumbią piłkarze rywali pokonywali go pięciokrotnie. Skuteczność obronionych strzałów zawodnika Juventusu wynosi zaledwie 16,7%. Jest to najgorszy wynik spośród wszystkich bramkarzy. Identycznym wynikiem może „pochwalić się” jeszcze David De Gea.