Hiszpania szybko objęła prowadzenie, duża w tym zasługa Ramosa, co zwiastowało łatwą przeprawę. Później jednak fatalny błąd Gerarda Pique zamienił się w rzut karny, który został wykorzystany przez Artioma Dziubę. Od tego momentu mecz był prowadzony w tempie niemalże chodzonym, Rosjanie skupili się na głębokiej defensywie, a gracze Fernando Hierro niemrawo podawali piłkę.

 

To nie była tiki taka, to były akcje rozgrywane na minimalnej szybkości, co nie podobało się wielu kibicom. Hiszpanie przez całą drugą połowę krążyli po obwodzie, ale drogi do siatki nie znaleźli, co zaowocowało dogrywką.

 

W trakcie 90. minut akcje Hiszpanii odbywały się na tyle daleko od bramki Igora Akinfiejewa, że rekord podań w historii mistrzostw świata, a przynajmniej od 1966 roku, od kiedy prowadzone są takie dane, ustanowił Sergio Ramos. Stoper "La Furia Roja" wykonał ich aż 141!