Krychowiak cały czas jest piłkarzem Paris Saint-Germain, do którego trafił po mistrzostwach Europy 2016 za około 30 milionów euro. Właścicieli PSG przekonał świetnymi występami w Sevilli oraz bardzo dobrej grze na Euro we Francji. Od tego czasu jego notowania bardzo spadły. W Paryżu Polak nie potrafił wywalczyć sobie pierwszego składu i dlatego trafił na wypożyczenie do West Bromwich Albion.

 

Tam spędził poprzedni sezon, ale Premier League, podobnie jak Ligue 1, nie podbił. W WBA zagrał w 31 spotkaniach i zanotował trzy asysty. Szansą na przełamanie dla Krychowiaka miały być mistrzostwa świata 2018, ale zarówno on, jak i cała reprezentacja Polski, zagrał fatalnie i po trzech meczach musiał wracać do domu. Wiadomo, że 28-latek ma bardzo małe szanse na wywalczenie sobie podstawowego składu w PSG, gdzie konkurencja w środku pomocy jest bardzo duża. Polak musi więc czekać na propozycje innych klubów. Jedna może przyjść z Anglii.

 

Jak donosi "The Sun" Krychowiak znalazł się na celowniku Liverpoolu. Z drużyną pożegnał się niedawno Emre Can, który przeniósł się do Juventusu. Podobno Juergen Klopp chciałby zwiększyć konkurencję w środku pola. Do drużyny w tym okienku transferowym dołączyli m.in. Naby Keita oraz Fabinho. Z zawodników, którzy grają na tej samej pozycji są jeszcze Jordan Henderson, Georginio Wijnaldum oraz James Milner.

 

Zdaniem angielskich dziennikarzy decydujące zdanie będzie miał nowy szkoleniowiec PSG, Thomas Tuchel. Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie Liverpool zajął czwarte miejsce w rozgrywkach Premier League, czym zapewnił sobie grę w Lidze Mistrzów. "The Reds" dotarli również do finału najważniejszych klubowych rozgrywek w Europie, ale ulegli w nim Realowi Madryt 1:3.