Pan też był zaskoczony wyborem Jerzego Brzęczka na selekcjonera?

Byłem zaskoczony, początkowo nie wierzyłem, ale będzie przedstawiony niedługo jako selekcjoner. Myślałem, że będzie to trener z włoskim doświadczeniem, także na pewno jest to duże zaskoczenie.

Jak pan ocenia dotychczasowy dorobek trenerski Brzęczka?

Na pewno nie robi on dużego wrażenia. Trenował Raków Częstochowa, GKS Katowice, Lechię Gdańsk. Na pewno dużym osiągnięciem jest piąte miejsce z Wisłą Płock. W swojej karierze miał dwa wyzwania: awans do ekstraklasy z GKS Katowice, co się nie udało i zrobienie z Lechii Gdańsk zespołu, który miał grać w europejskich pucharach, a to także nie wyszło. Możemy powiedzieć o tym, że był liderem zespołu reprezentacji olimpijskiej, jest osobą, która łączy szatnię i zawodników. Reprezentacja to inne wyzwanie. Mieliśmy przykład Waldemara Fornalika, który wykonywał dobrą pracę klubową, a w reprezentacji mu się nie powiodło. Myślę, że ma Brzęczek ma większe doświadczenie jako piłkarz. Grał więcej w wielu klubach austriackich.

Jakim charakterem jest Brzęczek? Czy jest autorytetem, który będzie potrafił zebrać szatnię po nieudanych mistrzostwach świata i stworzyć ją na nowo?


Brzęczek jest osobą, która ma osobowość, jest bardzo dobrze zorganizowana. Miał bardzo dobry kontakt z kolegami, kiedy był piłkarzem. Sądzę, że wśród piłkarzy Wisły Płock również ma pozytywną opinię.

Cała rozmowa z Dariuszem Dziekanowskim w załączonym materiale wideo.