- To było dla nas ogromne zaskoczenie, nie spodziewaliśmy się, że ten sezon rozgrywać będziemy bez trenera Brzęczka, który nauczył nas, jako drużynę bardzo dużo i zostawił swój ślad na każdym z osobna – powiedział Szymański.

Brzęczek przed rokiem ogłosił decyzję o powierzeniu obowiązków kapitana zespołu 23-letniemu Szymańskiemu. Postawił na młodego zawodnika, który spełniał się doskonale w tej roli. - To jedna z cech trenera, który potrafił każdego zrozumieć, wydobyć z niego to, co najlepsze, zmotywować zawodnika, odnaleźć cechy, o których posiadaniu nawet nie ma pojęcia. Przez rok współpracy dużo nauczyliśmy się od niego, jako cała drużyna, pozostawił swoje piętno na każdym z nas – podkreślił Szymański.

Wraz ze wszystkimi kolegami z drużyny przekazał gratulacje trenerowi i zapewnił, że będą trzymać kciuki za sukces szkoleniowca w nowej roli. - Bardzo chcemy, żeby trenerowi powiodło się w nowej pracy. Mamy dziś trening o 16, osobiście złożymy życzenia powodzenia. Nadaje się do tej roli, jak mało kto. Udowodnił w Płocku, że jest jednym z najlepszych aktualnie szkoleniowców w kraju, który wierzy w młodych piłkarzy, daje im szansę gry, wie, że sobie poradzą – zapewnił Szymański.

Na razie nie wiadomo, kto poprowadzi drużynę Wisły w rozpoczynających się w przyszłym tygodniu rozgrywkach ekstraklasy. - Trudno będzie zastąpić trenera Brzęczka. Wiemy, że czekają nas spore zmiany w sztabie szkoleniowym. I chociaż nie byliśmy na to przygotowani, to musimy się przystosować. Przepracowaliśmy solidnie okres przygotowawczy, teraz czekamy na nowego trenera, życząc sukcesów Jerzemu Brzęczkowi – zapewnił kapitan.

W piątek o godz. 17.00 piłkarze Wisły rozegrają ostatni mecz kontrolny ze Stomilem Olsztyn. Drużynę ma poprowadzić Brzęczek, podobnie jak pierwszy ligowy pojedynek zaplanowany na 22 lipca z Lechem Poznań.

Nie wiadomo, kiedy zostanie ogłoszone nazwisko nowego szkoleniowca Wisły Płock.