- Naszym celem jest granie na połowie przeciwnika, a to oznacza, że będziemy dominować przeciwnika. Spróbujemy połączyć wszystkie trzy linie zespołu bez grania długą piłką. Preferuję piłkarzy, którzy są kreatywni. Akceptuję ryzyko, kiedy próbujesz budować akcję od obrony. Nie krytykuję drużyn grających długą piłkę, ale moja filozofia jest inna - tak określił swoje podejście do piłki Bielsa.

"Pawie" liczą, że to właśnie w tym sezonie uda się wrócić do Premier League. Pomóc w tym ma właśnie osoba trenera.

 

Argentyński szkoleniowiec chciał przybliżyć piłkarzom sytuację kibiców, którzy muszą solidnie się napracować, by zakupić bilet na mecz Leeds United i tym samym zapewnić dochód klubowi. Jaka to była metoda? Bielsa kazał swoim zawodnikom zbierać śmieci! Tak jest, piłkarze przez trzy godziny chodzili po ośrodku treningowym i nieco zaskoczeni zajęli się tą nietypową dla siebie czynnością.