Leeds United ma w tym sezonie walczyć o awans do Premier League. Włodarze klubu wysłali jasny sygnał reszcie stawki, sprowadzając kilku ciekawych zawodników oraz przede wszystkim ściągając na ławkę trenerską charyzmatycznego Marcelo Bielsę. Argentyński trener od razu wprowadził swoje zasady, a także wyznał, że jego drużyna będzie grała krótkimi podaniami oraz dominowała przeciwników.

 

Dowód dostaliśmy już po kwadransie starcia ze Stoke City. Piłka szybko została przetransportowana z linii obrony do Samuela Saiza, który zwiódł kilku rywali, wykładając ją jak na tacy Mateuszowi Klichowi. Polski pomocnik stanął oko w oko z Jackiem Butlandem i spokojnym strzałem otworzył wynik niedzielnego spotkania.

 

Jeszcze przed przerwą wynik podwyższył Pablo Hernandez, wykorzystując błąd Butlanda. W drugiej połowie Stoke zdobyło kontraktową bramkę za sprawą Benika Afobe, ale kilka minut później Liam Cooper wykorzystał idealne dośrodkowanie Barry'ego Douglasa z rzutu rożnego. Tym samym były gracz Lecha Poznań zrehabilitował się za spowodowanie rzutu karnego.

 

Leeds United - Stoke City 3:1

Bramki: Klich 15, Hernandez 45+1, Cooper 57 - Afobe 52 (k)


Leeds: Peacock-Farrell - Ayling, Berardi, Cooper, Douglas - Klich (76 Dallas) - Samuel (88 Baker), Philips, Hernandez, Alioski (89 Harrison) - Roofe.

 

Stoke: Butland - Bauer, Shawrcross, Martins Indi, Pieters - Allen, Ndiaye (63 Bojan), Etebo (63 Fletcher) - Ince, Afobe (75 Crouch), McClean.