Pierwszy mecz na mistrzostwach świata z Angolą Polki rozpoczęły bardzo stremowane, najwyraźniej onieśmielone obecnością blisko trzech tysięcy kibiców. Pierwszą bramkę podopieczne trenerki Agnieszki Truszyńskiej zdobyła dopiero w dziewiątej minucie Magda Więckowska. Zawodniczka Korony Handball Kielce doprowadziła do wyrównania 1:1. Polki nie wykorzystywały sytuacji sam na sam z bramkarką rywalek i po kilku następnych minutach przegrywały już 1:3, a później 2:5.

Później „biało-czerwone" zaczęły grać coraz lepiej i w 24. min po bramce Lucyny Sobeckiej wyszły po raz pierwszy na prowadzenie 8:7. Po 30 minutach gospodynie turnieju wygrywały z zespołem z Afryki 13:10. Drugą połowę meczu Polki rozpoczęły od bramek Julii Zagrajek, Nikoli Szczepanik i Więckowskiej, prowadząc w 35. min 16:10. Zespół z Czarnego Lądu grał bardzo ambitnie, ale nie był w stanie odmienić losów rywalizacji.

Ostatecznie polskie szczypiornistki pokonały Angolę 26:19 (13:10). Zwycięstwo cieszy, ale styl gry nieco mniej. Najskuteczniejszymi zawodniczkami polskiego zespołu były Nikola Szczepanik i Julia Pietras, które rzuciły po sześć bramek. Dla Angoli siedem bramek zdobyła Luzia Kiala.

W innych spotkaniach grupy A, w której występują Polki, Niemcy pokonały Austrię 26:17 (14:8), a Rumunia po zaciętym pojedynku wygrała ze Słowacją 22:21 (10:11). Kolejne spotkania tej grupy rozegrane zostaną w czwartek. Polska zmierzy się ze Słowacją, Niemcy z Angolą, a Rumunia z Austrią.

W mistrzostwach uczestniczą 24 zespoły podzielone na cztery grupy, z każdej do fazy pucharowej awansują cztery najlepsze drużyny. Podczas kieleckiego turnieju rozegrane zostaną 92 spotkania. Mecze rozgrywane będą w halach przy ulicy Bocznej i Politechniki Świętokrzyskiej. Wstęp na wszystkie pojedynki jest bezpłatny. Finał mistrzostw zaplanowano na 19 sierpnia.