Manchester City zaczął obronę tytułu od trudnego wyjazdu na Emirates Stadium. Arsenal pod wodzą Unaia Emery'ego zaczynali nowy etap w swojej historii, ale trzeba przyznać, że trafili najgorzej, jak mogli. Od samego początku to "Obywatele" panowali nad przebiegiem zdarzeń. Szybkie akcje Raheema Sterlinga oraz Bernardo Silvy czy też ruchliwość Sergio Aguero sprawiały mnóstwo problemów gospodarzom.

 

Goście napierali i w końcu dopięli swego. Gola strzelił Sterling, który ładnie minął kilku rywali, zszedł z piłką do środka i pokonał Petra Cecha. Czeski bramkarz bardzo często był zmuszony przez swoich kolegów do gry nogami, co prawie skończyło się kuriozalną bramką samobójczą, kiedy to zamiast podać do obrońcy prawie umieścił ją w swojej siatce...

 

Arsenal czasami próbował, ale tego dnia żadna z gwiazd nie była w stanie wziąć ciężaru odpowiedzialności na swoje barki. Raz z dystansu uderzył Pierre-Emerick Aubameyang, niewidoczny był Henrikh Mkhitaryan, a Mesut Ozil frustrował każdym kolejnym zagraniem. Mimo wszystko wynik długo pozostawał otwarty.

 

Szansę na "zabicie" meczu zmarnował Aguero, który mógł wykorzystać błąd 19-letniego Matteo Guendouziego. Argentyńczyk dobrze opanował futbolówkę, przebiegł z nią całą połowę, ale w decydującym momencie, kiedy powinien zagrywać do Kevina de Bruyne, oddał strzał, a Cech sobie z nim poradził. Na jego szczęście chwilę później do podania Benjamina Mendy'ego doszedł Bernardo Silva i mocnym strzałem podwyższył prowadzenie ekipy Pepa Guardioli.

Wynik się już nie zmienił. Mistrzowie Anglii z wysokiego "C" rozpoczęli sezon 2018/2019, choć końcówka nie był w ich wykonaniu najlepsza. Widocznie rozluźnienie mogło kosztować ich niepotrzebne nerwy w samej końcówce, a za tym Guardiola nie przepada.

 

Arsenal - Manchester City 0:2 (0:1)

 

Bramki: Sterling 14, Bernardo 64.

 

Arsenal: Cech - Bellerin, Sokratis, Mustafi, Matiland-Niles (35 Lichtsteiner) - Guendouzi, Xhaka (70 Torreira) - Mkhitaryan, Ramsey (54 Lacazette), Ozil - Aubameyang.

 

Manchester City: Ederson - Walker, Stones, Laporte, Mendy - Bernardo, Fernandinho, Gundogan - Mahrez (60 De Bruyne), Aguero (79 Jesus), Sterling (87 Sane).

 

Żółte kartki: Sokratis, Xhaka - Sterling, De Bruyne.