Po świetnym występie reprezentacji Francji na mistrzostwach świata i krótkich wakacjach piłkarze musieli rozpocząć przygotowania do kolejnego sezonu klubowego. Pogba miał powiedzieć władzom Manchesteru United, że nie chce kontynuować swojej piłkarskiej przygody właśnie w tym zespole. Głośno było o tym, że ma zamienić Old Trafford na Camp Nou.

Jednym z powodów miał być rzekomy konflikt zawodnika z Mourinho. Na łamach "Daily Mail" piłkarz przyznał, że nawet poprawienie relacji nie zatrzymałoby go w zespole.

Doświadczony trener przedstawił sprawę zupełnie inaczej i zaprzeczył, jakoby między nim, a jego piłkarzem miało dojść do sporu. Twierdzi, że jest szczęśliwy, że Francuza udało się zatrzymać w klubie. - Nigdy nie walczyliśmy ze sobą, ani nie było między nami żadnej wymiany zdań. Nie mamy żadnego problemu - skomentował. - Jesteśmy w jednym klubie od dwóch lat. Spędzamy razem większą część tygodnia, a jeszcze nigdy nie było między nami tak dobrze, jak teraz - dodał.

"The Special One" powiedział, że w żaden sposób nie wyraził złości na Pogbę. Pochwalił go nawet za zaangażowanie w ostatnim meczu z Leicester po zaledwie czterech dniach treningu. Francuz zaprezentował się doskonale, a nawet zdobył dla swojego klubu pierwszą bramkę z rzutu karnego.

Manchester United bardzo udanie zainaugurował sezon 2018/2019. W pierwszym meczu "Czerone Diabły" pokonały Leicester 2:1.