Poniedziałkowe spotkanie Fortuna 1 Ligi między Stalą Mielec a GKS Tychy kończyło zmagania w 7. kolejce. I wydawało się, że zwycięzcę poznamy zaskakująco szybko, gdyż gospodarze mieli dużą łatowść w kreowaniu kolejnych sytuacji. Szybko gola strzelił Martin Dobrotka, a jeszcze przed przerwą Krystian Getinger zmarnował rzut karny. Jednobramkowe prowadzenie utrzymywało się aż do 83. minuty.

 

180 sekund wcześniej na boisko pojawił się Sebastian Steblecki, który zmienił Edgara Bernhardta. I to właśnie on został bohaterem gości. Świetnie zachował się też Kamil Zapolnik, który obsłużył rezerwowego tyszan świetnym podaniem. A co zrobił Steblecki? Raz nawinął Rafała Grodzickiego, później go "odwinął", a na koniec posłał bombę pod poprzeczkę Seweryna Kiełpina.

 

- Nie może jeden zawodnik wziąć dwóch zawodników na "zacinkę" - przyznał komentujący spotkanie Grzegorz Lato.

 

Kapitalna bramka w załączonym materiale wideo.