W trzech poprzednich rundach Williams, która zajmuje 26. miejsce w rankingu WTA (organizatorzy przyznali jej wyższe rozstawienie ze względu na niedawną przerwę macierzyńską), była bezlitosna dla przeciwniczek i szybko je eliminowała. Przekonała się o tym w meczu otwarcia Magda Linette, a w trzeciej fazie rywalizacji starsza siostra Amerykanki - Venus.
 
Podobnie wyglądał początek niedzielnej konfrontacji z 44. na światowej liście Kanepi, która na otwarcie pokonała liderkę rankingu WTA Rumunkę Simonę Halep. W pierwszym secie zawodniczka z USA w ogóle nie dopuściła Estonki do głosu. W trwającej zaledwie 18 minut odsłonie oddała jej łącznie tylko sześć punktów.
 
Ubiegłoroczna ćwierćfinalistka US Open - mimo pogromu - nie spuściła głowy i kolejną partię zaczęła od przełamania, a po chwili prowadziła 2:0. W siódmym gemie reprezentantka gospodarzy po raz kolejny straciła podanie i prowadząca 5:2 przeciwniczka była już bliska wyrównania stanu rywalizacji w tym meczu. Williams zmniejszyła stratę do 4:5, a w 10. gemie miała dwie okazje na "breaka", a tym samym jednocześnie doprowadzenie do remisu w tej partii. Nie wykorzystała jednak tych szans. Potem obroniła dwie piłki setowe, ale przy kolejnej spasowała.
 
To była pierwsza przegrana przez nią odsłona w tej edycji nowojorskiego turnieju. To także pierwszy wygrany przez Kanepi set w pięciu konfrontacjach, które stoczyła z Williams (zmierzyły się w 1/8 finału US Open cztery lata temu).
 
W trzecim secie faworytka, która w trzeciej rundzie podkręciła kostkę, wyszła szybko na prowadzenie 3:0 i potem kontrolowała sytuację. Wykorzystała pierwszą piłkę meczową.
 
Williams ma w dorobku 23 tytuły wielkoszlemowe. Sześć z nich wywalczyła na obiektach Flushing Meadows. Ostatnio jednak w tej imprezie triumfowała cztery lata temu. Poprzednią edycję opuściła z powodu ciąży.
 
W ćwierćfinale Amerykanka spotka się z rozstawioną z "ósemką" Karoliną Pliskovą, która trzeci rok z rzędu dotarła do tego etapu zmagań na obiektach Flushing Meadows. Czeszka wyeliminowała w niedzielę Australijkę Ashleigh Barty (18.) 6:4, 6:4.
 
Williams i Pliskova zmierzyły się dotychczas dwa razy, a bilans w pojedynkach byłych liderek światowego rankingu jest remisowy. Zawodniczka z USA będzie się teraz chciała zrewanżować rywalce za porażkę z półfinału US Open 2016. Pliskova w decydującym spotkaniu tamtej edycji musiała uznać wyższość Niemki polskiego pochodzenia Angelique Kerber.