Większość z nich wieczorem zasiadła przed telewizorami, bo TV l’Equipe, na żywo i darmowo transmitowała z Turynu finałowy mecz mistrzostw świata w siatkówce Brazylia - Polska. Jak podkreślali komentatorzy tej popularnej stacji, Polska nie była faworytem do tytułu, więcej szans przyznawano Brazylii, Rosji, Stanom Zjednoczonym i… Francji. Jednak "Polacy pokazali najwyższy kunszt i wręcz zmiażdżyli swoich rywali, a to czego dokonał Bartosz Kurek - przejdzie do annałów historii tej dyscypliny".

 

Poniedziałkowe wydanie dziennika L’Equipe aż pieje z zachwytu nad grą Polaków, obdarzając  tytułem "Polska zawsze na szczycie" artykuł poświęcony sukcesowi Polski.

 

"On był jak symbol, to on wykończył  atak, z oszałamiającą łatwością, prezentując Polsce nowy mistrzowski tytuł, trzeci w historii po 1974 i 2014 roku. W Turynie w obecności prawie 12 000 widzów, Bartosz Kurek (24 punkty) zbliżył się do gwiazd  na niebie i perfekcji, tak jak w sobotnim półfinale ze Stanami Zjednoczonymi (29 punktów). Ostatni odsunięty z zespołu, który zdobył tytuł w 2014 roku w Katowicach, supermocny atakujący (2,05 m, 30 lat), logicznie sięgnął po tytuł MVP tegorocznych rozgrywek. To był jego błyskotliwy rewanż przeciwko temu samemu rywalowi. Ani na moment Brazylijczykom nie udało się skontrować polskiej gwiazdy (69% skuteczności ofensywnej).

 

Nigdy również Auriverde nie doznali tak rażącej porażki w światowym finale, zarówno w mistrzostwach świata jak i na igrzyskach olimpijskich od 2002 roku! Te trzy suche sety (28-26, 25-20, 25-23) to ich wielkie cierpienia. Brazylijczycy nie byli w stanie znaleźć recepty na drużynę przygotowaną przez Belga Vitala Heynena, który inteligentnie gospodarował siłami swojego składu w drugiej fazie rozgrywek (dwie porażki, z Argentyną (2-3) i Francją (1-3). Jego zespół dysponował niesamowitą świeżością w medalowej fazie."

 

Dla Polski, gdzie siatkówka jest królową, to może być zapowiedź jeszcze lepszych czasów, bo dawna kubańska gwiazda, Wilfredo Leon (25 lat), żonaty z Polką i uważany za najlepszego siatkarza na świecie, dołączy do reprezentacji Polski w 2019 roku.