Drużyna z północnego Londynu przyjeżdża do Baku w świetnych nastrojach. Podopieczni Unai’a Emery’ego nie przegrali żadnego wrześniowego meczu. W pierwszym meczu Ligi Europy pokonali ukraińską Worsklę Połtawa 4:2. W zespole Arsenalu widać wyraźną poprawę gry w porównaniu do ubiegłego, ostatniego sezonu Arsena Wengera. Nowy menedżer Kanonierów coraz lepiej zarządza swoim zespołem, drużyna punktuje nawet kiedy brakuje jej widowiskowego stylu.

W zespole „The Gunners” nie zobaczymy takich piłkarzy jak Petr Cech, Laurent Koscielny oraz Henrich Mychitarian. Ostatni z nich został w  Londynie ze względów politycznych. Obywatele Armenii mają zakaz wjazdu do Azerbejdżanu. Emery zapewne posadzi na ławce inne gwiazdy Arsenalu. Mało prawdopodobny jest występ Pierra Emericka Aubameyanga, Mesuta Ozila, czy Aarona Ramseya.

W azerskiej lidze Karabach nie ma sobie równych, znacznie gorzej spisuje się na arenie międzynarodowej. W pierwszej kolejce Ligi Europy przegrał ze Sportingiem Lizbona 0:2.

 

W drużynie gospodarzy gra kilku piłkarzy, którzy występowali na polskich boiskach. O sile zespołu stanowią Wilde-Donald Guerrier, były zawodnik Wisły Kraków, kontuzjowany obecnie Dani Quintana, związany niegdyś z Jagiellonią Białystok, Simeon Sławczew, który grał w Lechii Gdańsk oraz Jakub Rzeźniczak, były kapitan Legii Warszawa.

Transmisja spotkania Karabach Agdam – Arsenal FC w Polsacie Sport Premium 2 od godziny 18:45.