Igor Marczak: Dlaczego zdecydowałeś się na tę walkę? Decyzja spowodowana jest tym, że chcesz jako pierwszy zawodnik w historii KSW posiadać dwa pasy w jednym czasie?

 

Mateusz Gamrot: Padła propozycja od KSW. Ja ani przez chwilę się nie zastanawiałem, bo to coś wyjątkowego. W KSW to pierwszy taki przypadek w historii. Jedyne co, to musiałem skonsultować się z moim dietetykiem i spytałem czy damy radę zrobić wagę. Powiedział, że tak. Jestem bardzo szczęśliwy i myślę, że będę mógł zatrzymać pas do 66 kg w Polsce.

 

Kleber wyczyścił kategorię piórkową, ty lekką i to chyba był główny powód Twojego przejścia dywizję niżej.

 

Myślę, że to będzie konfrontacja dwóch różnych stylów. Fani dowiedzą się jaki background jest najlepszy w MMA, czy brazylijskie jiu-jitsu na mistrzowskim poziomie, czy może jednak zapasy na mistrzowskim poziomie. Nie będę się bał wchodzić w parter.

 

Kleber jest ekspertem od parteru, ma aż 20 wygranych przez poddanie, ale Ty też jesteś w tej płaszczyźnie bardzo dobry.

 

Jest niesamowity w parterze. To jeden z najlepszych zawodników brazylijskiego jiu-jitsu w MMA na świecie. Odpowiemy na pytanie, czy jiu-jitsu przeciwstawi się zapasom. Mam do niego wielki szacunek, to prawdziwy samuraj i już się nie mogę doczekać naszego pojedynku.

 

Wiadomo, że w grudniu zawalczysz z Kleberem, ale w Internecie pojawiły się plotki na temat ewentualnej Twojej walki z Eddiem Alvarezem, byłym mistrzem kategorii lekkiej w UFC. Prowadzone były rozmowy?

 

Padła informacja, że Eddie jest bez kontraktu, więc miałem nadzieję, iż może dojść do takiego starcia. Swojego czasu on był jednym z najlepszych na świecie, bo to mistrz UFC i Bellatora. Jeżeli bym go pokonał, to ja bym mógł się uważać za najlepszego. Na razie jednak nie wiem jak to wygląda, utknęło to w martwym punkcie.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.