Stocznia Szczecin poprzedni sezon zakończyła na 12. miejscu w PlusLidze. Z tamtej drużyny, po zakończeniu rozgrywek odeszło aż 10 zawodników. Gdy wiadomo było, że z klubem rozstają się tacy zawodnicy, jak Michał Ruciak, Eemi Tervaportti czy Bartosz Gawryszewski, wydawało się, że zespół będzie osłabiony. Nic z tych rzeczy. Rozstania te były zapowiedzią budowy... nowej potęgi.

 

– Będziemy walczyli o mistrzostwo Polski. Może jeszcze nie w pierwszym sezonie, ale w kolejnym na pewno. W pierwszym celujemy w medal – zapowiedział Jakub Markiewicz, właściciel firmy Espadon, pod której szyldem zespół grał przez pięć lat oraz prezes KPS Stocznia Szczecin.

 

Rewolucja zaczęła się pod koniec czerwca. Praktycznie dzień po dniu klub ogłaszał nazwiska kolejnych gwiazd, które podpisywały kontrakty w Szczecinie. Na początek poinformowano o zaangażowaniu Bartosza Kurka, który później został najlepszym siatkarzem mistrzostw świata, i Łukasza Żygadły. Potem okazało się, że było to tylko preludium. Dwuletnie umowy ze Stocznią w lipcu podpisali Bułgarzy Matej Kazijski i trener Radostin Stojczew, którego jednak zaangażowano jako dyrektora sportowego. Potem doszli jeszcze Czech Lukas Tichacek, Belg Simon Van De Voorde, Kanadyjczyk Nicolas Hoag, Bułgar Nikołaj Penczew, Francuz Nicolas Rossard i na koniec młody talent Aleksander Maziarz.

 

Z dotychczasowego składu pozostali jedynie: Marcin Wika, Bartłomiej Kluth, Adrian Mihułka i kapitan drużyny Janusz Gałązka, który grał w Espadonie jeszcze na zapleczu ekstraklasy.

 

Na stanowisku pierwszego trenera pozostał także Michał Mieszko Gogol, który pełni jednocześnie funkcję asystenta selekcjonera reprezentacji Polski Vitala Heynena. Stojczew będzie dyrektorem sportowym, ale obaj panowie będą także współpracować w kwestiach szkoleniowych. – Rozmawialiśmy ze sobą wiele godzin i nasza filozofia jest bardzo podobna – przyznał Gogol.

 

Stojczew, dał się przekonać szefom szczecińskiego klubu wizją budowy drużyny na miarę mistrza Polski. – Przyszedłem tu po to, by wygrywać – zaznaczył trener, który ma w dorobku tytuły mistrza Włoch, Rosji i Turcji oraz zwycięstwo w Lidze Mistrzów.

 

– Budujemy klub o mocnych podstawach, który ma dominować przez lata, a "Rado" nam w tym pomoże – podsumował Markiewicz.

 

Zespół wprawdzie rozpoczął przygotowania do sezonu już 20 sierpnia, ale nie w pełnym składzie. Początkowo ćwiczyli tylko ci, którzy reprezentowali Stocznię w poprzednich rozgrywkach. Stopniowo do drużyny trenującej pod okiem Macieja Michalika, odpowiadającego za przygotowanie fizyczne, dołączali kolejni zawodnicy, którzy kończyli grę w mistrzostwach świata: Panczew, Van De Voorde, Hoag. Ostatnio wrócili mistrzowie świata, czyli Kurek i trener Gogol.

 

Wielu graczy sprowadzonych do Szczecina doskonale zna polską ligę. Nie dotyczy to Kazijskiego. Bułgar czterokrotnie zdobył tytuł mistrza Włoch z zespołem Trentino, tyleż samo razy triumfował w klubowych mistrzostwach świata, ma też na koncie tytuł w lidze rosyjskiej i trzykrotny triumf w Lidze Mistrzów. W PLS jednak do tej pory nie grał, a ostatnie trzy lata spędził w Japonii (JTEKT Stings).

 

– Chęć gry w PlusLidze zrodziła się we mnie już wiele lat temu, kiedy zjawiałem się w Polsce z reprezentacją Bułgarii lub z klubami, które reprezentowałem. Darzę olbrzymim szacunkiem polskich kibiców i to był jeden z podstawowych powodów, dla których trafiłem do Polski. Fakt, że trafiłem do Szczecina jest spowodowany tym, że jest tutaj Łukasz Żygadło, z którym dobrze się znam. Oczywiście negocjacje potoczyły się pomyślnie. Projekt w Szczecinie wygląda bardzo ambitnie. Drużyna sama w sobie jest bardzo mocna i to też skłoniło mnie, żeby tutaj trafić. Będziemy w lidze bardzo mocni i oczywiście walczyć o mistrzostwo. Głównym celem jest stworzyć coś, co będzie trwało przez lata – powiedział Kazijski w rozmowie z Polsatem Sport.

 

Swoją siłę Stocznia zaprezentowała podczas Memoriału Arkadiusza Gołasia, zwyciężając w półfinale ZAKSĘ Kędzierzyn Koźle (3:1) i w finale ONICO Warszawa (3:1). W obu meczach trener Gogol wystawiał różne składy. Ten finałowy – z Kurkiem, Kazijskim, Penczewem, Żygadłą i Van De Voorde w podstawowej szóstce – zdaje się być wyjściowym.

 

Zmagania w sezonie 2018/19 siatkarze Stoczni zainaugurują w niedzielę 14 października. W ciekawie zapowiadającym się starciu zmierzą się we własnej hali z trzecią drużyną poprzedniego sezonu – Treflem Gdańsk. Kurek – MVP mistrzostw świata 2018, będzie miał okazję zmierzyć się ze swym kolegą ze złotej drużyny Piotrem Nowakowskim.

 

Stocznia Szczecin 2018/19:

 

[1] Matej Kazijski (Bułgaria, 1984 – przyjmujący)
[2] Bartłomiej Kluth (Polska, 1992 – atakujący)
[4] Nicholas Hoag (Kanada, 1992 – przyjmujący)
[5] Lukáš Ticháček (Czechy, 1982 – rozgrywający)
[6] Bartosz Kurek (Polska, 1988 – atakujący)
[7] Aleksander Maziarz (Polska, 1995 – środkowy)
[8] Asparuch Asparuchow (Bułgaria, 2000 – przyjmujący)
[10] Simon Van De Voorde (Belgia, 1989 – środkowy)
[11] Janusz Gałązka (Polska, 1987 – środkowy)
[13] Marcin Wika (Polska, 1983 – przyjmujący)
[15] Łukasz Żygadło (Polska, 1979 – rozgrywający)
[16] Nicolas Rossard (Francja, 1990 – libero)
[17] Nikołaj Penczew (Bułgaria, 1992 – przyjmujący)
[18] Adrian Mihułka (Polska, 1989 – libero)

 

Trener: Michał Mieszko Gogol (Polska), asystent trenera: Dario Simoni (Włochy).

 

Terminarz i plan transmisji meczów 1. kolejki PlusLigi:

 

2018-10-12: Cerrad Czarni Radom – Jastrzębski Węgiel (piątek, godzina 18.00; transmisja – Polsat Sport Extra)
2018-10-12: ONICO Warszawa – Cuprum Lubin (piątek, godzina 20.30; transmisja – Polsat Sport News, Polsatsport.pl) 
2018-10-13: Aluron Virtu Warta Zawiercie – Asseco Resovia (sobota, godzina 14.45; transmisja – Polsat Sport)
2018-10-13: MKS Będzin – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (sobota, godzina 17.30; transmisja – Polsatsport.pl) 
2018-10-14: Stocznia Szczecin – Trefl Gdańsk (niedziela, godzina 14.45; transmisja – Polsat Sport, Polsatsport.pl)
2018-10-14: GKS Katowice – Indykpol AZS Olsztyn (niedziela, godzina 17.30; transmisja – Polsat Sport News) 
2018-10-15: Chemik Bydgoszcz – PGE Skra Bełchatów (poniedziałek, godzina 18.00; transmisja – transmisja – Polsat Sport Extra).