Najczęściej na dużych turniejach w roli faworytów stawia się zespoły, które budzą respekt. Nie zawsze siła i dobre przygotowanie fizyczne idą jednak w parze z sukcesami. Ważna jest także sfera mentalna, a także odpowiednie zgranie zawodników.

 

- Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy, uważali, że siła mentalna bierze się z siły fizycznej. Jeśli ją masz to podczas takiego turnieju, jak mistrzostwa świata, łatwiej być mocnym mentalnie. Trener Heynen odwrócił tę zależność. Mental jest początkiem. Jeśli jesteś wypoczęty i dobrze nastawiony psychicznie, to stąd bierze się fizyka - powiedział Jerzy Mielewski.

 

Taki model jest nowością w siatkówce. Trener Ireneusz Mazur powiedział, że dawniej budowanie drużyny rozpoczynało się od pracy nad przygotowaniem fizycznym.

 

- Do tej pory trenerzy skłaniali się ku temu, że najpierw trzeba dobrze przygotować zespół fizycznie i taktycznie. Mentalność buduje się na podstawie tego, jak się czuje zawodnik - skomentował.

 

Trener Vital Heynen bardzo mocno skoncentrował się na sferze mentalnej. Poparł to jednak odpowiednio ciężką pracą, która przyniosła efekty i pomogła Biało-Czerwonym osiągnąć najwyższy cel na tych mistrzostwach.

 

- Słowa uznania dla Heynena, bo to nie jest dopisywanie teorii do faktów. Wiedzieliśmy, że najpierw rozmawiał z zawodnikami, tworzył więzi, które będą podstawą do dalszej pracy. Musi być wiara i przekonanie, że trener idzie w tą samą stronę, co zawodnicy - dodał trener.

 

Fragment "Prawdy Siatki" w załączonym materiale wideo.