- Jestem przekonany, że Vital Heynen przyszedłby do Polski, do takiego klubu i nie byłby wielkim obciążeniem finansowym. Myśląc o budowie Asseco Resovii w oparciu o polskich zawodników, nasi siatkarze byliby bardziej skłonni przyjść do klubu, który prowadzi selekcjoner. Znając Vitala, on nie szalałby z pieniędzmi. Bardzo by chciał pracować w Polsce, patrząc na perspektywę reprezentacji z Leonem w składzie. Poza tym Heynen tu jest gwiazdą - stwierdził Jerzy Mielewski.

 

Aktualnie Heynen pracuje w VfB Friedrichshafen. - Dodajmy, że po zdobyciu mistrzostwa świata nazwisko Heynena ma zupełnie inną wartość i wagę i ma on oferty z innych klubów - stwierdził Marcin Lepa.

 

- I to podobno bardzo mocnych klubów. Nikt wcześniej nie dał Vitalowi Heynenowi mocnego klubu czy mocnej reprezentacji, my byliśmy pierwsi. Po tym jednak co zrobił z Niemcami i Polską, a także robi z Friedrichshafen, zainteresowanie osobą Vitala Heynena na rynku jest. Teraz już nikt nie patrzy, że to jest freak, tylko każdy zwraca uwagę na dokonania w jego CV. Jak ktoś chce go mieć, to musi to robić szybko - zaznaczył Mielewski.

 

Rozmowa w załączonym materiale wideo. Cały odcinek na kanale "Prawda siatki".