Zarówno Malarz, jak i Borysiuk są rezerwowymi w swoich klubach. 38-letni bramkarz jeszcze niedawno miał niepodważalną pozycję w ekipie mistrzów Polski. Jednak odkąd Legię objął Ricardo Sa Pinto, "weteran" przegrywa rywalizację z Radosławami - Majeckim oraz Cierzniakiem. Malarz jakiś czas temu dał upust swojemu niezadowoleniu ze pozycji w klubie kontrowersyjnym wpisem na Twitterze.

 

Golkiper pochodzący z Pułtuska w tym sezonie rozegrał 16 meczów na czterech frontach (Ekstraklasa, Puchar Polski, Superpuchar oraz eliminacje do europejskich pucharów) w barwach Legii. Jego kontrakt ze stołecznym klubem wygasa wraz z końcem czerwca tego roku.

 

Z kolei Borysiuk również nie należy do ulubieńców swojego trenera klubowego. Piotr Stokowiec rzadko korzysta z jego usług. 27-latek w tym sezonie rozegrał jedynie pięć spotkań w lidze, ale na boisku spędził jedynie 128 minut. W przypadku 12-krotnego reprezentanta Polski w grę wchodziłoby najprawdopodobniej wypożyczenie, bowiem jego umowa z Lechią jego bardzo długa. Kontrakt defensywnego pomocnika z aktualnym liderem Ekstraklasy kończy się dopiero 30 czerwca 2021 roku.