To były już drugie derby Londynu w 23. kolejce angielskiej ekstraklasy. Walczące o utrzymanie Fulham stanęło przed piekielnie trudnym zadaniem, jakim jest urwanie punktów dobrze dysponowanej ekipie Tottenhamu. Mecz bardzo dobrze rozpoczęli gospodarze, wychodząc na prowadzenie już w 17. minucie. Samobójcze trafienie zaliczył Fernando Llorente. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka trafiła w znajdującego przy krótki słupku Hiszpana.

W drugiej część gry do głosu doszli goście. Podopieczni Pochettino dłużej utrzymywali się przy piłce i częściej operowali piłką pod polem karnym Fulham. Sześć minut po przerwie wyrównali dzięki trafieniu Dele Alliego. Anglik otrzymał idealne dośrodkowanie od Christiana Eriksena, które pewnie zamienił na bramkę. To piąte trafienie 22-letniego pomocnika w sezonie.

Tottenham miał wyraźną przewagę przez całą drugą połowę gry. Ich liczne ataki nie mogły przełożyć się na upragnione prowadzenie. Dopiero w ostatniej minucie doliczonego czasu gry Winks wykorzystał zamieszanie w polu karnym i z najbliższej odległości umieścił piłkę w siatce. "Koguty" odniosły kolejne zwycięstwo w sezonie, nie remisując przy tym ani jednego spotkania.

Fulham - Tottenham 1:2 (1:0)
Bramki: Llorente 17 (samobójcza) - Alli 5, Winks 90+3

Wyniki i tabela Premier League.