Do zdarzenia doszło w 72. minucie spotkania we Florencji. Zdenerwowany decyzją arbitra Gianluki Manganiello zawodnik drużyny gości podszedł do niego i splunął w jego kierunku.

 

AS Roma straciła więcej niż sześć goli w pucharowym meczu po raz pierwszy od 1961 roku. 

 

Do kontrowersji doszło także w drugim środowym spotkaniu ćwierćfinałowym, w którem Juventus Turyn niespodziewanie uległ na wyjeździe Atalancie Bergamo 0:3. Po drugim golu trener gości Massimilano Allegri rzucił płaszcz na murawę, a sędzia odesłał go za to na trybuny. Szkoleniowiec nie miał później pretensji do arbitra.

 

- To była właściwa decyzja. Byłem zdenerwowany, straciłem nad sobą kontrolę, a sędziowanie było znakomite - przyznał.

 

"Stara Dama" zdobyła Puchar w czterech ostatnich edycjach rozgrywek.

 

- To wisiało w powietrzu. W futbolu zdarzają się złe wieczory. Byliśmy chyba trochę zmęczeni psychicznie. Ale nie ma co z tego robić dramatu, to był po prostu zły dzień. Jesteśmy rozczarowani odpadnięciem, ale szaleństwem było zakładać, że Juventus jest w stanie wygrać wszystkie mecze w tym sezonie - zaznaczył Allegri.

 

Atalanta w finale zmierzy się z Fiorentiną, a Milan ze zwycięzcą spotkania Lazio - Inter.

 

WYNIKI PUCHARU WŁOCH