AS Roma zanotowała kompromitujący rezultat w wyjazdowej rywalizacji z Fiorentiną. Czerwona kartka jaką otrzymał w 72. minucie Edin Dżeko nie może być żadnym usprawiedliwieniem, ponieważ już wtedy rzymianie przegrywali 1:4. Będący na trybunach Francesco Totti mógł jedynie przecierać oczy ze zdumienia wobec bezradności jego młodszych kolegów.

 

Już w 7. minucie prowadzenie gospodarzom zapewnił Federico Chiesa. Ten sam zawodnik dziesięć minut później podwyższył rezultat na 2:0. Gdy w 28. minucie kontaktową bramkę zdobył Aleksandar Kolarov, wydawało się, że podopieczni Eusebio Di Francesco przejmą inicjatywę. Nic bardziej mylnego, ponieważ jeszcze przed przerwą kolejne trafienie dla Fiorentiny zanotował Luis Muriel.

 

Na początku drugiej połowy szkoleniowiec gości postanowił wpuścić na boisko m.in. Dżeko. W 66. minucie na listę strzelców zapisał się jednak Marco Benassi. Sytuacja Romy zrobiła się beznadziejna, kiedy sześć minut później za niesportowe zachowanie murawę musiał opuścić Dżeko, który otrzymał czerwoną kartkę.

 

Ostatni kwadrans to trzy kolejne bramki miejscowych - autorstwa odpowiednio Chiesy oraz Giovanniego Simeone, który ustrzelił dublet. Kibice na Stadio Artemio Franchi oglądali popis strzelecki. Dziewiąta drużyna Serie A pokonała piąty zespół rozgrywek 7:1!

 

Kibice śledzący zmagania w Pucharze Włoch mogą mieć spory dylemat dotyczący największej sensacji w środowych spotkaniach, a to dlatego że w drugiej parze dominator Serie A - Juventus nieoczekiwanie przegrał na wyjeździe z Atalantą 0:3. Gospodarze objęli dwubramkowe prowadzenie już w pierwszej połowie. Najpierw do siatki trafił Timothy Castagne, a dwie minuty później na Stadio Atleti Azzurri d'Italia zapanowała euforia, kiedy wynik podwyższył niezawodny w tym sezonie Duvan Zapata. Przy golu tego drugiego zawinił nieco Wojciech Szczęsny, który nie przypilnował "krótkiego słupka".

 

Piłkarze Starej Damy mieli mnóstwo czasu, aby odrobić straty, a mimo to nie dali rady zdobyć nawet bramki kontaktowej. Na boisku znajdowali się Cristiano Ronaldo oraz Paolo Dybala, ale to nie pomogło mistrzom Włoch. Im bliżej końca tego meczu, tym kibice gospodarzy wierzyli, że sensacja stanie się faktem. Jakiekolwiek wątpliwości rozwiał w 86. minucie Zapata, który w sytuacji sam na sam pokonał Szczęsnego i ustalił wynik na 3:0 dla Atalanty! W barwach miejscowych cały mecz na ławce przesiedział Arkadiusz Reca.

 

Piłkarska środa z Pucharem Włoch dostarczyła naprawdę niesamowitych rozstrzygnięć. We wtorek pierwszym półfinalistą Coppa Italia został AC Milan, który po dublecie Krzysztofa Piątka pokonał Napoli. W czwartek ostatni ćwierćfinał, w którym Inter Mediolan zmierzy się z Lazio.

 

Fiorentina - AS Roma 7:1 (4:1)
Bramki: Federico Chiesa (7.,18.,74.), Luis Muriel (33.), Marco Benassi (66.), Giovanni Simeone (79.,89.) - Aleksandar Kolarov (28.)

 

Czerwona kartka: Edin Dżeko (72.)

 

Atalanta - Juventus 3:0 (2:0)
Bramki: Timothy Castagne (37.), Duvan Zapata (39.,86.)

 

WYNIKI PUCHARU WŁOCH