- To nie była moja noc. Muszę przyznać, że chciałem go znokautować. Taki miałem plan, ale nie poszedł on po mojej myśli. Chciałem to zakończyć przed dwunastą rundą, ale się nie udało - powiedział Alvarez w rozmowie z boxingscene.com.

 

- Chciałbym znów zmierzyć się z Kowaliowem. Na ten moment obaj mamy po jednym zwycięstwie na koncie. Chcę kontynuować karierę. Mam 34 lata i to nie jest czas na zakończenie kariery. Chcę udowodnić, że mogę jeszcze być mistrzem - zadeklarował.

 

Jak przyznała promująca Kowaliowa Kathy Duva, szanse na trylogię nie są zbyt duże. Chyba, że Alvarez wywalczyłby pas innej federacji... Rosjanin celuje bowiem w walki unifikacyjne.

 

Pierwszy pojedynek Alvareza i Kowaliowa odbył się 4 lipca 2018 roku. Górą był ten pierwszy, wygrywając przez nokaut w siódmej rundzie. W rewanżu, który odbył się 2 lutego, lepszy okazał się Kowaliow. Rosjanin wygrał jednogłośnie na punkty.