Już pierwszy test w wadze muszej okazał się dla Jędrzejczyk trudną przeprawą. Na gali UFC 231 Polka przegrała z Shevchenko jednogłośną decyzją sędziów. Podczas pięciu rund czuć było zdecydowaną przewagę warunków fizycznych reprezentantki Peru.
 
"JJ" mogła przejść do historii jako pierwsza podwójna mistrzyni w historii największej organizacji MMA na świecie, jednak z jej planów nic nie wyszło. Po walce długo zastanawiała się nad przynależnością do jednej z dwóch dywizji, ale ostatecznie zdecydowała się na słomkową.
 
Podczas pobytu w Australii polska wojowniczka zabrała głos w sprawie swojej przyszłości. Nie da się ukryć, że Jędrzejczyk myśli o odzyskaniu pasa mistrzowskiego.
 
- Zejdę do kategorii słomkowej. Potrzebuję trochę czasu, żeby znowu pokazać ogień. Pracowałam naprawdę ciężko przez ostatnie lata i wrócę mocniejsza. Namajunas mnie wkurzyła. Jest mistrzynią, ale ja wykazywałam dużo większą aktywność. Nie można cały czas tylko czekać. Cieszę się, że dojdzie do jej pojedynku z Jessicą Andradę - powiedziała przed kamerami. Do wspomnianego starcia dojdzie 10 maja na gali UFC 237 w Kurytybie.
 

 

Na ten moment polska wojowniczka ma aż trzy porażki w czterech ostatnich pojedynkach. Po dwóch porażkach o pas mistrzowski z Rose Namajunas (8-3, 1 KO, 5 SUB), wygrała z Tecią Torres (10-3, 1 SUB). "Wycieczka" do kategorii muszej zakończyła się kolejną przegraną.
 

Transmisja UFC 234 w nocy z soboty na niedzielę od godziny 4:00 w Polsacie Sport!