Ewa Swoboda:

 

- W tym sezonie jestem jak najbardziej "na plusie", chociaż jeszcze jestem trochę przeziębiona. Nie mogłam uwierzyć w ten mój pierwszy start, w którym pobiegłam w czasie 7,08 sekundy. Zastanawiałam się, jak to jest możliwe, przecież nie biegałam tak przez trzy lata. Myślę, że nauczyłam się, że nie nie można niczego dostać "ot tak". I bardzo się cieszę, teraz muszę tylko utrzymać tę formę, wyleczyć przeziębienie i... Glasgow.

 

- Trzeba było sobie poukładać kilka rzeczy w głowie, będę to powtarzać w każdym wywiadzie. Musiał pozbyć się toksycznych ludzi
ze swojego życia. I toksycznych myśli. To daje człowiekowi wolną głowę, a wtedy może zrobić co chce.

 

- Ten rok podzielimy na cztery sezony. Teraz będzie hala, potem biegamy w Jokohamie (11-12.05 IAAF World Relays). Później Młodzieżowe Mistrzostwa Europy (11–14.07 Gavle w Szwecji), a dopiero potem seniorskie mistrzostwa świata (28.09 - 6.10 Doha). Myślę, że miedzy tym, wszystkim będzie trochę czasu na odpoczynek, na to, żeby się zresetować. Nie mówię, że będę jeździć gdzieś daleko na wakacje, ale będę mogła tak po prostu posiedzieć sobie w domu i odpoczywać.

 

Cała wypowiedź w załączonym materiale wideo.