Przez 48 godzin nazwisko Gortata będzie widniało na liście zwolnionych zawodników. W tym czasie przejąć go może każdy klub, ale razem z obowiązującym kontraktem. Ten natomiast jest dość wysoki, za sezon 2018/19 zawodnik ma zagwarantowane 13 565 218 dolarów.

 

Po tym czasie będzie traktowany jak każdy "wolny agent", co oznacza, że będzie mógł negocjować nową umowę, prawdopodobnie znacznie niższą, jeśli dalej chce grać. Amerykańskie media donoszą, że blisko 35-letni łodzianin chciałby trafić do broniących tytułu Golden State Warriors.

 

W czwartek w Indianapolis jego byli koledzy klubowi nie mieli wiele do powiedzenia. Gospodarze odnieśli wysokie zwycięstwo, m.in. dzięki 29 punktom Chorwata Bojana Bogdanovica. Dla Clippers najwięcej punktów - 16 - zdobył Montrezl Harrell, rozgrywający dopiero czwarty w tym sezonie mecz w pierwszym składzie.

 

Trener gości Doc Rivers miał do dyspozycji tylko dziesięciu zawodników. W środę Clippers zdecydowali się oddać swojego najlepszego gracza Tobiasa Harrisa oraz Serba Bobana Marjanovica i Mike'a Scotta do Philadelphia 76ers w zamian za koszykarzy drugiego planu i cztery wybory w drafcie w latach 2020-2023. W czwartek, oprócz Gortata, zwolnili z kontraktu Serba Milosa Teodosica.

 

Pacers odnieśli czwarte z rzędu zwycięstwo, co umocniło ich na trzecim miejscu w Konferencji Wschodniej, z bilansem 36 wygranych i 19 porażek. Clippers są na ósmej pozycji na Zachodzie (30-26), ostatniej, która daje awans do play off.

 

Druga drużyna z Los Angeles - Lakers po dramatycznej końcówce wygrała w Bostonie z Celtics 129:128. Losy meczu dwóch najbardziej utytułowanych zespołów w historii NBA ważyły się dosłownie do ostatniej sekundy, w której zwycięstwo gościom zapewnił Rajon Rondo.

 

- Zawsze dziwnie się czuję, gdy wracam do tej hali, gdzie wszystko dla mnie się zaczęło - powiedział Rondo, mistrz NBA z Celtics w 2008 roku.

 

Najlepszym zawodnikiem Lakers był LeBron James. W swoim trzecim spotkaniu po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją zaliczył tzw. triple double - 28 punktów, 12 zbiórek i 12 asyst. Przyznał jednak, że wciąż nie jest gotowy do gry "na sto procent".

 

Lakers, którzy wcześniej przegrali pięć z siedmiu meczów, znów mają bilans dodatni (28-27), ale wciąż zajmują dziesiątą lokatę w Konferencji Zachodniej.

 

W meczu Oklahoma City Thunder z Memphis Grizzlies ósmy z rzędu i 21. w sezonie triple double uzyskał Russell Westbrook - 15 punktów, 13 zbiórek i 15 asyst. Gospodarze wygrali 117:95 i umocnili się na trzeciej pozycji na Zachodzie (35-19).