Resovia to bez wątpienia największe rozczarowanie rozgrywek. W ostatniej kolejce wygrała z klubem MKS Będzin 3:1, jednak zwycięstwo z ostatnią drużyną w tabeli nie może być postrzegana jako zażegnanie kryzysu. W minionym miesiącu rzeszowianie przegrali trzy mecze, nie zdobywając choćby seta.

Mistrzowie Polski również nie grają na miarę oczekiwań. Podobnie jak rywale, ostatni zwycięski mecz w lidze odnieśli z Będzinem (3:0), jednak miało to miejsce na początku stycznia. Od tamtego czasu przegrali w Pucharze Polski, Lidze Mistrzów i dwukrotnie w PlusLidze. Słabą dyspozycję Bełchatowian zauważył Thibault Rossard, przyjmujący Resovii i w niej upatruje szansę na trzy punkty.

- Podobnie, jak my zespół PGE Skry Bełchatów boryka się z problemami i dla nich również to ciężki sezon. Utracili swoją regularność i poziom gry z poprzedniego sezonu. Może to być jednak złudne, to nadal bardzo mocny zespół, który w każdej chwili może odpalić. W ostatnim czasie borykają się z problemami zdrowotnymi najważniejszych zawodników, ale pamiętajmy, że zmiennicy również mogą zaprezentować dobrą grę. Myślę, że będzie to ciekawe spotkanie dwóch zespołów, które wciąż mają nadzieję na swój udział w play-offach – powiedział na łamach oficjalnej strony klubowej.

Jedenasta Resovia do strefy gwarantującej udział w play-offach traci siedem punktów. Zwycięstwem ze Skrą mogłaby włączyć się do walki o czołowe miejsca w lidze. Goście nie oddadzą jednak łatwo trzech punktów i z pewnością kibice mogą być świadkami zaciętego starcia w rzeszowskiej hali.

Transmisja meczu Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów od godziny 14.45 w Polsacie Sport.