Sześciu polskich skoczków narciarskich wystąpi w niedzielnym konkursie Pucharu Świata w Lahti. Okazję do rewanżu będą mieli przede wszystkim Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Piotr Żyła, bo w sobotnich zmaganiach drużynowych Biało-Czerwoni zajęli czwarte miejsce.

Poprzednio na podium zespołu trenera Stefana Horngachera zabrakło 24 marca 2018 roku w Planicy.

 

W sobotnim konkursie indywidualnie łączna nota Kubackiego była piątym wynikiem, Stocha - szóstym, a Żyły - siódmym. O czwartym miejscu Polaków zadecydowała słabsza postawa Jakuba Wolnego, który miał 25. rezultat.

 

Rok temu - dokładnie czwartego marca 2018 - konkurs indywidualny w Lahti wygrał Stoch. Polak poszybował wówczas na odległość 132 i 134 m. Wyprzedził Niemca Marcusa Eisenbichlera oraz Austriaka Stefana Krafta. Czwarty był Dawid Kubacki. 

 

W niedzielnym konkursie niezwykle groźny powinien być Kraft, który poprowadził reprezentację Austrii do sobotniego triumfu.

 

 

Ryoyu Kobayashi, który wciąż zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji generalnej PŚ, również dobrze radził sobie w konkursie drużynowym. Jego ekipa zajęła trzecie miejsce. Ryoyu uzyskał 117,5 i 125 m (drugi, najlepszy skok w finałowej grupie). 

 

Przed niedzielnym konkursem indywidualnym Japończyk wyprzedza drugiego w klasyfikacji generalnej PŚ Stocha o 451 pkt, trzeciego Krafta o 463 pkt.

 

W rywalizacji nie wezmą udziału dwaj Norwegowie Andreas Stjernen oraz Daniel Andre Tande, którzy wycofali się z walki z powodu urazów. Obaj zaliczyli upadki - Stjernen w sobotę, Tande w piątek. Na ich miejsca wskoczyli Jurij Tepes oraz Cestmir Kozisek. 

 

Listę startową po wycofaniu się Norwegów można sprawdzić TUTAJ

 

Relację live i wyniki z Lahti od godz. 15.15 znajdziecie TUTAJ